"Bój skończony i...
nic, oprócz sławy..."
Strona Główna » Wydarzenia, fotorelacje » "Bój skończony i... nic, oprócz sławy..."▼
| █ Mateusz Szczepaniak, redaktor naczelny |
67
lat temu żołnierze Armii Krajowej rozpoczęli walkę o
wolność Warszawy, okupioną krwią tysięcy Powstańców i
ludności cywilnej oraz całkowitym zniszczeniem miasta.
Choć nie milkną spory dot. słuszności największego w
dziejach Polski powstańczego zrywu, warszawianie co roku
oddają hołd Bohaterom sprzed lat. Z każdym rokiem
odchodzą kolejni weterani powstańczych batalionów. W
testamencie pozostawiają przyszłym pokoleniom obowiązek
pamięci o wydarzeniach, które jak żadne inne, wpłynęły
na los i współczesne oblicze Warszawy.
|
Chodząc ulicami Stolicy, niemal na każdym kroku mijamy tablice pamiątkowe, upamiętniające poległych za wolność miasta w czasie okupacji hitlerowskiej i walk Powstania Warszawskiego. Ulice Mokotowa, Ochoty, Śródmieścia, Woli i Żoliborza zostały naznaczone dramatem bronionych barykad i redut powstańczych. "Miejsce uświęcone krwią Polaków poległych za wolność Ojczyzny" - czytamy na murach. "Tu dnia 11 sierpnia 1944 hitlerowcy rozstrzelali 14 Polaków", na sąsiedniej ulicy 30, jeszcze dalej 140. Eksterminacja 60 tys. mieszkańców Woli, dokonana z niesłychanym barbarzyństwem przez oddziały Heinza Reinefartha oraz morderstwa i gwałty bestialskich żołdaków RONA na Ochocie - głównie bezbronnych kobiet, dzieci i osób starszych, przerażają okrucieństwem i nadludzkimi cierpieniami niewinnych ludzi. Makabryczne sceny działy się przed naszymi domami, w podwórkach i bramach kamienic lub na bazarze, na którym robimy codzienne zakupy (oczywiście mam na myśli dramat "Zieleniaka"). Ocalałe z wojennej zagłady domy Ochoty, Żoliborza i Śródmieścia południowego są niemymi świadkami tamtych wydarzeń. Każda ulica ma swoją tragiczną historię, wystarczy rozejrzeć się wokół, aby dostrzec ślady po kulach i śmiercionośnych pociskach. Do poniesionej klęski Powstania, odniósł się Mieczysław Ubysz ps. "Vik" - kapral podchorąży, służący w Oddziale VI Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK, a w czasie powstania obsługujący radiostację "Błyskawica". Napisał dramatyczny w treści wiersz "Ostatni komunikat", w którym padają słowa: "Nadajemy komunikat z Warszawy /Nadzwyczajny komunikat z Warszawy. /Stacja Armii Krajowej melduje: /Bój skończony i... nic, oprócz sławy (...) /Błyskawica. Warszawa. Zwycięstwo. /Surmy. Bratnie fanfary /Przekleństwo." Powstanie zostało stłumione, mieszkańcy wygnani, a miasto, budowane od 700 lat przez 28 pokoleń, runęło w gruzach w ciągu 63 dni. Mimo to, dziś walka sprzed lat napawa dumą zdecydowaną większość społeczeństwa. Warszawa oddaje wdzięczność Bohaterom i ofiarą 1944 r. w każdą rocznicę godziny "W". Stało się to wymownym symbolem współczesnej Stolicy - na minutę całe miasto zatrzymuje się w bezruchu. Na myśl samoistnie nasuwa się skojarzenie z Warszawą z początku 1945 roku, gdy wśród wszechobecnej pustki ruin, zgliszcz i bezimiennych mogił, Armia Czerwona nie napotkała żywej duszy oprócz uciekającej garstki żołnierzy niemieckich i "warszawskich robinsonów", ukrywających się w piwnicach. Wygnani przez Niemców warszawianie, przebywali po wojnie setki kilometrów, by powrócić w ruiny swego miasta i zamieszkać w gruzowisku. Bez dachu nad głową, bez kropli wody i iskry ognia, zaczynali życie od podstaw. Wśród pogorzelisk, jako pierwsi rozpoczęli odbudowę Stolicy Polski, wstawiając drzwi w ocalałe futryny. Dziś, serce Warszawy bije jeszcze silniej, niż przed wojną. Najstarsi mieszkańcy ze wzruszeniem patrzą na odrodzone miasto i przekazywaną pamięć o towarzyszach broni sprzed 67 lat. 1 sierpnia ich groby na cmentarzach na Woli i Powązkach rozświetlają znicze, przynoszone przez kolejne pokolenie warszawian. |
| 4 sierpnia 2011 | 15:47 |
||||||
|
|
||||||
| © Copyright Mateusz Szczepaniak · naszaStolica.waw.pl · Wydarzenia, fotorelacje · | | O mnie, o stronie | Kontakt | Sąsiedzi | Źródła | | |||||
