Muranów południowy - dzielnica na gruzach getta

  

Muranowska zabudowa Al. Marchlewskiego - dziś Al. Jana Pawła II. Widok w kierunku północno-zachodnim, widoczny kościół św. Augustyna i skrzyżowanie z ul. Nowolipki, źródło: E. Kupiecki, Warszawa 1960, wyd. "Arkady", Warszawa 1960.

6 czerwca 2011 [aktualizacja 27 kwietnia 2012]

Dzielnica Mieszkaniowa Muranów Południowy to jedyne osiedle mieszkaniowe na świecie, zbudowane na gruzach getta. Domy wyrastające ponad ruinami stały się pomnikiem dzielnicy, zniszczonej po stłumionym powstaniu żydowskiego ruchu oporu. Budowa Muranowa południowego przebiegała na przełomie dwóch planów gospodarczych. Wiązało się to z modyfikacją architektury zaprojektowanej zabudowy, na rzecz poprawnego politycznie socrealizmu. Na gruzach cierpiącego getta, miała powstać oaza robotniczego szczęścia.

"Nakazuję wyższym funkcjonariuszom (...), by dopilnowali, żeby dzielnica miasta stanowiąca dawne getto została całkowicie zrównana z ziemią, a każda piwnica i każdy kanał zostały zasypane. Po zakończeniu tych robót należy tam nawieźć ziemi (...) i założyć duży park." [1] - brzmiał rozkaz Heinricha Himmlera z czerwca 1943 roku, na temat całkowitego zburzenia Muranowa. W jakim stopniu zrealizowano zbrodniczy rozkaz? Zagładę dzielnicy żydowskiej przetrwało jedynie kilka budynków, w większości przyległych do jej granic - m.in. zabudowa w rejonie ul. Żelaznej (fot. 1Comment 2Comment 3Comment 4Comment 5Comment fotografia z komentarzem #5Comment) oraz trzy kościoły - Ewangelicko-Reformowany i świątynia Narodzenia NMP przy ul. Leszno (dzisiejsza Aleja Solidarności) oraz pod wezwaniem św. Augustyna (fot. 1Comment 2Comment 3Comment) przy ul. Nowolipki. Zwłaszcza ta ostatnia, stała się symbolem tragicznego losu całej Warszawy. Fotografie kościoła, górującego nad morzem ruin, obiegły cały świat. Wszechobecna pustka, milcząco świadczyła o zgładzonych w obozach koncentracyjnych, mieszkańcach zburzonych kamienic.

Powojenne opracowania na temat wojennych zniszczeń Warszawy szacowały, że obszar 200 hektarów pokrywały zwaliska 3 000 000 m3 gruzu [2]. W propagandowym referacie Bolesława Bieruta z I Warszawskiej Konferencji Partyjnej, pt. "Sześcioletni plan odbudowy Warszawy", ogrom tej skali zobrazowano  w postaci kubatury 60 wieżowców "Prudential"! [3] Przekonywano, że odgruzowanie terenu getta wymagałoby ponad trzech lat pracy 10 tys. robotników [4].

   
Warszawskie Getto zrównane z ziemią, widok w stronę północno-zachodnią, ok 1950 r. Po lewej stronie na pierwszym planie Ogród Krasińskich i ul. Świętojerska, w tle budowa osiedla Muranów Południowy i wieża Kościoła św. Augustyna. Wśród zgliszcz widoczne ruiny dawnych Koszar Artylerii Koronnej, przed którymi wznosi się już Pomnik Bohaterów Getta, źródło: Warszawa 1945-1970, pod red. wielu autorów, wyd. "Sport i Turystyka", Warszawa 1970. Maksymalne powiększenie Comment
     


     
Od góry: widok gruzowiska przy dzisiejszej Al. Solidarności, ok. 1945 r. Po lewej stronie zabudowa przy ul. Żelaznej, po prawej ocalały z zagłady dzielnicy żydowskiej, kościół św. Augustyna przy ul. Nowolipki. Poniżej podobne ujęcie z 1949 roku, z widoczną na pierwszym planie nową zabudową Muranowa. Po prawej stronie wyłania się wieża kościoła św. Augustyna, po lewej za drzewem zabudowa przy ul. Żelaznej, źródło: "Stolica", nr 43, 1949.

W rzeczywistości, północną część gruzowiska getta uprzątnięto przed wybuchem Powstania Warszawskiego, rękami więźniów obozu Gęsiówka. Potwierdzają to nieliczne fotografie z listopada 1943 roku, autorstwa Zygmunta Miszta ps. "Adwen" [5]. Niemcy nie zdążyli wywieść gruzów z południowej części Muranowa. Po wojnie, hałdy gruzowiska zalegały od trzech do nawet ośmiu metrów wysokości. Zdecydowano zaoszczędzić trud i pieniądze - na zasypanych zgliszczach i uformowanych skarpach, zaprojektowano zabudowę nowego osiedla dla 50 tys. mieszkańców. Nowa dzielnica powstała na obszarze 57 hektarów, w granicach dzisiejszej ulicy Zamenhofa i Alei Andersa na wschodzie, Alei Solidarności na południu, ulicy Żelaznej, Wolność i Bellottiego na zachodzie oraz Dzielnej na północy.

Projekt dzielnicy - architektura i założenia główne 

W 1948 roku Zakład Osiedli Robotniczych powierzył pracę nad projektem zespołowi architektów pod kierunkiem profesora Bohdana Lacherta - wybitnego twórcy przedwojennej architektury modernistycznej. Miało to niebagatelny wpływ na opracowanie elewacji domów, których koncepcja nawiązuje do funkcjonalizmu, ale reprezentuje wczesny lub dojrzały socrealizm. Tę rozbieżność należy wyjaśnić.

Chociaż zabudowę cechuje skromne wykończenie elewacji, z charakterystyczną prefabrykowaną oprawą okien, na końcowy kształt zabudowy i jej otoczenia wywarł wpływ narzucony przez władzę socrealizm. Budowę realizowano na przełomie diametralnie różniących się planów gospodarczych - tzw. trzyletniego i sześcioletniego. Nowy plan na lata 1950-55, stworzony na wzór radziecki, narzucił doktrynę realizmu socjalistycznego w sztuce. Architektury nie postrzegano już w kategoriach skrajnie racjonalnych, z nastawieniem na zysk i ekonomiczne rozwiązania. Została zaliczona do dziedziny sztuki i wykorzystana jako ideologiczne narzędzie systemu.

Zabudowa Muranowa zrealizowana w pierwszej fazie budowy została wzbogacona poprawnym politycznie detalem socrealizmu. Wiosną 1951 roku krytycy, zarzucając monotonność i przygnębiający charakter pierwszych ukończonych bloków [6], doprowadzili do otynkowania i wzbogacenia elewacji. Dotychczas, zgodnie z projektem, pozostawiono je w surowej, różowej kolorystyce pustaków gruzobetonowych, z których powstały. Kolor nawiązujący do barw gruzowiska, kontrastował z bielą opraw okiennych i wywoływał ponure skojarzenia [7]. Elewacje wzbogacono o boniowania parteru, obeliskowe pinakle ponad gzymsami, dekorację sgraffitową. Więcej socrealistycznych detali pojawiło się na blokach budowanych po 1951 roku, np. na gmachu Państwowego Ogniska Artystycznego (fot. 1Comment 2Comment) lub na elewacji bloku z kinem "Muranów" (fot. 1Comment 2Comment) i charakterystyczną bramą. Monumentalne balustrady, schody, tarasy, kolumnady i arkadowe podcienia, reprezentują dojrzały socrealizm, nie wiążąc się z wyklętym w nowej epoce funkcjonalizmem [8].

 
Fragment makiety roboczej dzielnicy Muranów, odbiegającej od zrealizowanego projektu. Po lewej stronie część osiedla między ul. Żelazną, a trasą N-S, natomiast na fotografii po prawej stronie, domy między trasą N-S, a ul. Nowotki - dzisiejszą Al. Gen. W. Andersa, źródło: B. Lachert, Muranów - Dzielnica Mieszkaniowa, w: "Architektura", nr 5, 1949.

   
Projekty niezrealizowane w czasie budowy Muranowa Południowego. Od lewej strony projekt wież przy skrzyżowaniu trasy W-Z z N-S oraz projekt placu Młodzieży, źródło: "Stolica", nr 23, 1950. Po prawej stronie rysunek, przedstawiający projekt zabudowy trasy W-Z naprzeciwko Sądów wraz z tarasem, wzbogaconym wielką fontanną, źródło: udostępnił M. Jankowski.

Dzielnicę podzielono na osiedla i kolonie. Przyjęta gęstość zaludnienia wyniosła dla całego Muranowa 220 mieszkańców na hektar, czyli 320 na hektar osiedla i ok. 620 na hektar kolonii [9]. Muranów projektowano w obrębie kwartałów zabudowy. Na obrzeżach, wzdłuż głównych ulic projektowano tzw. klatkowce lub galeriowce, sięgające maksymalnie 4-5 kondygnacji. We wnętrzach kwartałów, lokowano luźną zabudowę wolno stojących punktowców o trzech kondygnacjach lub mniejszych klatkowców oraz przedszkola i żłobki [10]. Rozluźniona zabudowa, została w późniejszych koncepcjach dogęszczona. Pierwotny plan zakładał budowę nieco wyższych obiektów w centralnych punktach dzielnicy i przy skrzyżowaniach ciągów komunikacyjnych - nawet do ośmiu kondygnacji [11]. Przykładem takiego domu może być wieża, ulokowana przy skrzyżowaniu ulicy Nowolipki i Smoczej, wyrastająca ponad okoliczne bloki (fot. 1Comment).

Najczęściej budowano czterokondygnacyjne i dwutraktowe klatkowce. Każda klatka schodowa miała obsługiwać na każdym piętrze cztery mieszkania - zazwyczaj jednopokojowe z kuchnią, łazienką i przedpokojem. Większe mieszkania projektowano na skrajach bloków. W popularnych galeriowcach, także czterokondygnacyjnych i dwutraktowych, rozplanowano dwie klatki schodowe, połączone na każdym piętrze zewnętrzną galerią, z której poprowadzono wejścia do wspólnych dla dwóch mieszkań sieni. Na każdym piętrze planowano zazwyczaj ok. dziesięciu sieni, czyli dwadzieścia mieszkań dwu- lub jednopokojowych z własną łazienką, kuchnią i przedpokojem. W blokach typu punktowiec, klatkę schodową ulokowano pośrodku kwadratowego wnętrza domu, zwieńczonego szklanym świetlikiem. Na każdym piętrze rozplanowano po dwa mieszkania z jedną izbą i dwa jednopokojowe z dodatkowym aneksem sypialnym [12]. Zrealizowano 26 takich obiektów.

 
Powyżej rysunek elewacji bloku typu klatkowiec oraz projekt elewacji, przekrój i rzuty pięter bloku typu punktowiec, źródło: B. Lachert, Muranów - Dzielnica Mieszkaniowa, w: "Architektura", nr 5, 1949. Maksymalne powiększenie: 1Comment 2Comment

 
Od lewej strony: projekt bloku typu klatkowiec - rzut piętra, fragment typowej kondygnacji, przekrój budynku; konstrukcja balustrady bloku typu galeriowiec; szczegóły konstrukcyjne muranowskiego bloku, źródło: B. Lachert, Muranów - Dzielnica Mieszkaniowa, w: "Architektura", nr 5, 1949. Maksymalne powiększenie: 1Comment 2Comment 3Comment

   
Powyżej rysunek elewacji bloku typu galeriowiec oraz szczegóły konstrukcyjne prefabrykowanej oprawy okien muranowskiego bloku - maksymalne powiększenie Comment Źródło: B. Lachert, Muranów - Dzielnica Mieszkaniowa, w: "Architektura", nr 5, 1949.

Powierzchnia użytkowa mieszkania na osobę była skromna – 10 m2. Jednoizbowe miało liczyć 13 m2, dwuizbowe 30 m2, trzyizbowe 40 m2, a czteroizbowe 50 m2 [13]. Pracownia architektoniczna przeprowadziła z własnej inicjatywy wewnętrzny konkurs, w celu przedstawienie projektów sekcji mieszkań, z uwzględnieniem wygody przyszłych mieszkańców i ekonomii budowy [14].

Oprócz bloków, na terenie dzielnicy wybudowano przedszkola (fot. 1Comment), spośród których pięć oddano do użytku w 1952 roku. Budynki o prostokątnym rzucie z bocznymi ryzalitami i wspartą kolumnami loggią piętra, zaprojektował Wincenty Szober. Powstały jeszcze 3 szkoły, 4 żłobki i przychodnia. Do obsługi handlowej mieszkańców przeznaczono rzemieślnicze punkty usługowe - parterowe pawilony z podcieniami, które zrealizowano tylko częściowo. Docelowo powstało 78 lokali handlowo-usługowych, rozmieszczonych w parterach bloków m.in. przy ulicy Nowolipki.

Plan Dzielnicy Mieszkaniowej Muranów Południowy zakładał także budowę centrum całego założenia. Przed pomnikiem Bohaterów Getta z roku 1948, planowano odbudowę stanisławowskich Koszar Artylerii Koronnej (miejsce dzisiejszego Muzeum Historii Żydów Polskich), przeznaczonych na muzeum walki z faszyzmem [15]. Wokół zabytkowego gmachu planowano wytyczenie tzw. placu Młodzieży (fot. 1Comment) z wysoką wieżą i rotundą. Postulowano budowę Domu Młodzieży, Domu Ludowego, Powszechnego Domu Towarowego, teatru, ratusza oraz stacji metra. Planów nie zrealizowano, pozbawiając Muranów wyraźnego centrum, a mieszkańców punktu spotkań i kultury - tak ważnego aspektu w programie budowy socjalistycznych dzielnic robotniczych.

Architektura po 1951 roku

W drugim etapie budowy wzięto pod uwagę zarzuty, dot. powielanych wzorów i jednakowych elewacji bloków. Pierwszą serię (fot. 1Comment 2Comment 3Comment 4Comment) charakteryzowała prosta forma bez wnęk i podziałów oraz prefabrykowane oprawy okien z zaokrąglonymi rogami i pustakową belką nadokienną. Późniejsze bloki (fot. 1Comment 2Comment 3Comment 4Comment) otrzymały prostsze oprawy oraz dużo większe okna, lepiej doświetlające mieszkania. Zmianę widać na zachód od kościoła św. Augustyna, w rejonie ulicy Smoczej (fot. 1Comment 2Comment 3Comment), gdzie elewacje ożywiły duże balkony z metalowymi balustradami. Elewacje bloków wzdłuż ulicy Dzielnej i Bellottiego (fot. 1Comment 2Comment 3Comment), urozmaicono poprzez cofnięcie okien klatek schodowych, względem czteroosiowych elewacji. Z szeregu bliźniaczej zabudowy, wystąpiła także południowa pierzeja ul. Nowolipki (fot. 1Comment 2Comment), ze sklepami i punktami usługowymi w parterach. Socrealizm zawitał też we wnętrzach bloków. W parterze handlowym przy ul. Smoczej 1 (fot. 1Comment), powstała restauracja i kawiarnia "Smocza Jama", której socrealistyczne wnętrze zaprojektował Kazimierz Paluchowski [16]. Stylowe detale pojawiły się także we wnętrzach kina "Muranów", projektu Michała Ptic-Borkowskiego. Hol i dwie sale kinowe ozdobiły ręcznie kute kinkiety i kraty, mozaikowa posadzka z płyt różnobarwnego marmuru. Na ścianach pojawił się brązowy marmur Bolechowice oraz czarny marmur z Dębnika. W salach kinowych, tuż obok ekranów stanęły rzeźby, autorstwa Danuty Tomaszewskiej-Konarskiej, Wiktorii Iljin i Agatiny Skoniecznej [17].

Po zrealizowaniu pierwszej serii zabudowy, zrezygnowano z kształtowania 4-metrowych skarp po dawnym gruzowisku [18]. Stwierdzono, że kopce nie są stabilne i nie należy stosować ich do podbudowy. Jest to wskazówka przy ustalaniu dat budowy poszczególnych bloków - zabudowa położona na malowniczo zróżnicowanym terenie powstała najwcześniej. Z technicznego punktu widzenia była to dobra decyzja - do dziś odczuwamy skutki budowy mieszkań na gruzowisku, gdy do przedwojennych piwnic zapadają się chodniki. Lecz różnicowane ukształtowanie terenu łagodziło wszechobecną monotonię Muranowa. Tym samym, zerwano z myślą przewodnią całej koncepcji Lacherta, wg której na gruzach miało powstać nowe życie - osiedle mieszkaniowe, jako trwały pomnik getta.

Urbanistyka - projekt dzielnicy, a trasa N-S i W-Z

Wielkim walorem budowy nowej dzielnicy na terenie zrównanego z ziemią Muranowa, była zachowana infrastruktura podziemna. Ze względu na kanalizację, wodociągi, sieć gazową i kablową, zdecydowano o zachowaniu istniejącego układu urbanistycznego, przy niewielkich zmianach. W związku z rozluźnieniem zabudowy, wiele ulic zlikwidowano, inne straciły znaczenie lub wytyczono nowe. Przykładem przekształcenia przedwojennego ciągu komunikacyjnego jest ulica Karmelicka, która w południowym odcinku została zdegradowana przez ślepe zakończenie. Brak połączenia drogowego z  trasą W-Z, zastąpiono przejściem przez bramę w bloku (fot. 1Comment). Przed wojną, Karmelicka krzyżowała się z ul. Nowolipie i Mylną, tworząc mały placyk, przecięty torami tramwajowymi. Po wojnie, ulicę Mylną zastąpiła przekształcona we wschodniej części ul. Nowolipie, a śladów placu próżno dziś szukać. Z Muranowa zniknęły tramwaje, kursujące przed zagładą wąską ulicą Smoczą, fragmentem Nowolipia i Żelazną oraz Karmelicką, Dzielną i dalej Zamenhofa. Wśród zmian, wyróżniamy także przedłużenie ulicy Żelaznej do skrzyżowania z Dzielną.

Za główną oś Muranowa i trzon komunikacyjny ze wschodu na zachód, można przyjąć ulicę Nowolipki, która łączy obie części dzielnicy, przeprute trasą N-S. Nową arterię, czyli dzisiejszą Aleję Jana Pawła II, a w czasach PRL im. J. Marchlewskiego, planowano wytyczyć już przed wojną. Trasa o szerokości 76,88 metrów [19], ze względu na swą skalę, miała otrzymać monumentalną oprawę. Powstała na bazie poszerzonej i znacznie przedłużonej ulicy Solnej (fot. 1Comment). Socrealistyczną zabudowę arterii tworzą bloki realizowane w ramach osiedla Mirów i Muranów, rozdzielone trasą W-Z. W przeciwieństwie do kameralnego odcinka muranowskiego, realizowanego już od 1949 roku, domy Mirowa z roku 1953 charakteryzuje monumentalizm i wielka skala. Gdy muranowski fragment ulicy zabudowano czteropiętrowymi domami (fot. 1Comment), na południe od skrzyżowania z trasą W-Z, wzniesiono ośmiokondygnacyjne sockamienice (fot. 1Comment). Dla podkreślenia skali arterii, po północnej stronie węzła komunikacyjnego zaplanowano dwie wieże [20], sięgające jedenastu pięter (fot. 1Comment 2Comment). Trasy N-S i W-Z miały krzyżować się bezkolizyjnie, po przez obniżenie środkowego pasa, 36-metrowej jezdni Alei Marchlewskiego. Całość projektu wzbogacały ozdobne kandelabry i tralkowa balustrada. 

Ostatecznie planów nie zrealizowano - bezkolizyjny węzeł nie powstał i dziś tworzą się tam korki. W 1953 r. projekt wielobocznych wież został zastąpiony przez sześciokondygnacyjne kamienice projektu Bohdana Lacherta i Danuty Szafnickiej (fot. 1Comment). Otrzymały zaokrąglone narożniki, rustykowany parter oraz arkadowe podcienia, wchłonięte później przez sklepy i punkty usługowe [21]. Gzyms podzielił elewację na dwie strefy, wzbogacone balkonami i kolumnami. Jednocześnie, kilkaset metrów na północ powstała zabudowa trasy N-S na odcinku między ul. Nowolipki, a Dzielną, będąca typowym przykładem późnego socrealizmu, pozbawionego dekoracji (fot. 1Comment 2Comment).

   
Plan zabudowy Muranowa wzdłuż trasy W-Z - od ul. Żelaznej, po ul. Nowotki, czyli dzisiejszą Al. Gen. W. Andersa. Zwraca uwagę zagospodarowanie okolic skrzyżowania tras W-Z z N-S oraz planowane wieżowce przy trasie W-Z, źródło: B. Lachert, Muranów - Dzielnica Mieszkaniowa, w: "Architektura", nr 5, 1949. Maksymalne powiększenie Comment

Zabudowa Muranowa spełniała dużo ważniejszą rolę w przypadku oprawy architektonicznej trasy W-Z, powstającej od 1947 roku w ramach tzw. planu trzyletniego. Gdy rozpoczęto budowę nowej dzielnicy, do użytku oddano centralny odcinek trasy, z placu Bankowego w stronę Pragi. Poszerzenie zachodniego fragmentu arterii opóźniło się. Już w 1950 roku gazety pisały o związanym z tym, przesunięciu kościoła pw. Narodzenia NMP o dziesięć metrów w tył. Stało się to dopiero w 1961 roku [22].

Potrzeba szybkiego nadania oprawy architektonicznej sztandarowej inwestycji Bieruta, niewątpliwie wpłynęła na decyzję o budowie nowego osiedla w południowej części Muranowa. Podobnie, jak w przypadku trasy N-S, nowa zabudowa nie spełniła oczekiwań, pokładanych w monumentalnej wizji arterii. Skokowe ułożenie trzech bloków między trasą N-S, a ulicą Żelazną, w znacznej odległości od jezdni dzisiejszej Alei Solidarności, nie jest przypadkowe (fot. 1Comment 2Comment). Pierwotnie, w linii trasy W-Z planowano wznieść ośmiopiętrowe punktowce, zgodnie z przyjętą tendencją budowy dominat w węzłowych punktach osiedla. Kameralne, zaledwie trzypiętrowe bloki, tworzące dziś główną obudowę dla Alei Solidarności, miały znaleźć się w drugiej linii zabudowy [23]. Ostatecznie koncepcję odrzucono, a zarezerwowane miejsce zajęły pawilony handlowe i skwer (fot. 1Comment 2Comment) przed siedzibą Biblioteki Publicznej (dziś Biblioteka Publiczna oraz Urząd Dzielnicy Wola m.st. Warszawy, w tym samym budynku).

Urbanistyka - osie Muranowa

Poszczególne kwartały zabudowy przecinają piesze szlaki, które w wielu przypadkach tworzą lub złudnie imitują osie urbanistyczne. Największa i najbardziej znana brama dzielnicy muranowskiej to przejście nad kinem "Muranów". Pomimo wielkiej skali schodów i arkadowego prześwitu, po przejściu w podwórze, następuje niemiłe rozczarowanie. Całe założenie pozornie prowadzi donikąd, kończąc się zejściem po szerokich schodach w prześwicie bloku na zielonym podwórzu (fot. 1Comment 2Comment). Aby zrozumieć intencje autora, należy odwrócić się do tyłu - z tarasu nad kinem, roztacza się widok wprost na oś ulicy Długiej (fot. 1Comment 2Comment). Całość przecina Al. Gen. W. Andersa - w PRL-u ulica Nowotki. W 1951 r. prasa donosiła:

 

"Projekt przewiduje stworzenie przed budynkami Muranowa obszernego zadrzewionego zieleńca, a w punkcie przecięcia osi wejściowej do pałacu [Mostowskich - red.] z osią wiodącą do osiedla - ustawiona zostanie historyczna fontanna z placu Bankowego. Fontanna ta stała dawniej przy wlocie do ulicy Elektoralnej. Dość poważne wojenne uszkodzenia zostały naprawione i od paru już lat bogaty w rzeźby akcent dekoracyjny oczekiwał na ozdobienie któregoś z placów Warszawy. Przed samymi zaś budynkami osiedla Muranów powstanie obszerny taras związany bezpośrednio z zielonym skwerem wyposażonym w szereg piramidalnych topoli. Taras ten ozdobiony również akcentami rzeźbiarskimi będzie przykrywał obszerne lokale restauracyjne i kawiarniane oraz dwusalowe kino." [24]


   
Projekt elewacji bloku nad kinem "Muranów", źródło: "Stolica", nr 13, 1951.

 
Od lewej strony: Rysunek przedstawiający blok nad kinem "Muranów" oraz projekt muranowskiej zabudowy przy trasie W-Z, z widoczną niezrealizowaną fontanną na tarasie pierwszego piętra, źródło: "Stolica", nr 23, 1950.

Po zejściu schodami w głębi podwórza, kilkadziesiąt metrów dalej dochodzimy do XVIII-wiecznego pałacu Działyńskich, który po spaleniu w 1944 roku, odbudowano w latach 1948-52 (fot. 1Comment). Relikt dawnego Muranowa rozpoczyna kolejną oś - tym razem rozbudowaną perspektywę. Jarosław Zieliński w książce "Realizm socjalistyczny w Warszawie", przyrównał ją do watykańskiego placu św. Piotra [25]. Trudno o lepsze porównanie. Pałac Działyńskich pełni rolę Bazyliki św. Piotra, a boczne bloki (fot. 1Comment), nieprzypadkowo stojące krzywo i zbliżające się wobec siebie ku północy, są jak kolumnady Berniniego. Dalej stworzono eliptyczny plac, wokół którego wznosi się gmach Państwowego Ogniska Artystycznego (fot. 1Comment) o kolumnowych podcieniach i bramie na osi pałacu. Idąc dalej wchodzimy w szerokie podwórko obudowane skrzydłami gmachu (fot. 1Comment). Na wprost, oś zamyka blok przy ulicy Dzielnej. Niestety, perspektywę trudno zauważyć, ze względu na gęsto posadzone drzewa (fot. 1Comment 2Comment). Z eliptycznego placu można dostrzec jeszcze jedną oś - zachodnią perspektywę, obudowaną niskimi pawilonami handlowymi, zamyka budynek liceum im. ks. Józefa Poniatowskiego (fot. 1Comment).

Kolejne urbanistyczne rozczarowanie zaobserwujemy przy ulicy Smoczej 1 (fot. 1Comment 2Comment). Szerokie schody i wielka brama tego bloku prowadzą na ciasne podwórko, ze stojącym na środku muranowskim żłobkiem, który uniemożliwia dalsze przejście w kierunku zachodnim. Spoglądając na mapę, można stwierdzić, że przedłużenie osi poprowadzono na wschód, za budynkiem niedoszłego domu społecznego przy ul. Smoczej 6 (fot. 1Comment 2Comment 3Comment) - naprzeciwko bloku z bramą. Ciąg komunikacyjny prowadzi przez zarośnięte podwórze do bloku przy Al. Jana Pawła 19.

Budowa - od systemu szybkościowego, po potokowy  

"Początek Nowego Muranowa nie był ani łatwy, ani wesoły. Z chwilą przystąpienia do robót porządkowych, poruszona została powszechna legenda o jakowymś złocie i skarbach ukrytych w resztkach piwnic i murów. Na wieść o rozpoczęciu robót zaczęła ściągać tu masa włóczęgów i wszelkiego rodzaju >>poszukiwaczy złota<<. Oczywiście, w tych warunkach trudno było o normalną pracę." - pisano w 42 numerze "Stolicy" z 1949 roku [26]. Prace budowlane rozpoczęto na początku 1949 roku.  Po uformowaniu 4-metrowych skarp i zbudowaniu bocznicy kolejowej do przewozu materiałów budowlanych, rozpoczęto realizację odcinka "C" - między trasą N-S, W-Z, Żelazną i Nowolipiem; "B" między trasą N-S, W-Z, dzisiejszą Aleją Andersa i Nowolipiem (w obu przypadkach oprawa architektoniczna trasy W-Z) oraz odcinek "A" - na północ od Nowolipia.

W kwietniu, pierwsi murarze stanęli do współzawodnictwa. Gorączka bicia norm objęła 25 procent robotników, po miesiącu 46 procent, a w sierpniu blisko 86 procent [27]. Budowę zmechanizowano, wprowadzając radzieckie dźwigi oraz ruchome taśmy transportujące pustaki gruzobetonowe (fot. 1Comment 2Comment). Także ten główny budulec muranowskich bloków, powstawał w specjalnej maszynie - radzieckich łamaczach z sortownikiem typu Yova. Skruszony gruz sortowano, wyrabiając produkty o różnej wytrzymałości - wyróżniono trzy frakcje. Gotowe pustaki przewożono do tzw. dojrzewalni, a po 24 godzinach wprost na budowę [28].

   
Od lewej strony: prace budowlane przy wytyczaniu trasy N-S. Po lewej stronie na fotografii widoczna tylna elewacja gmachu Sądów, dalej zarys sylwety kościoła św. Augustyna źródło: "Stolica", nr 38, 1950; budowa Muranowa - w tle kościół św. Augustyna, źródło: "Stolica", nr 43, 1949; budowa muranowskiego bloku oraz tablica informująca o brygadzie budującej blok, źródło: B. Bierut, Sześcioletni plan odbudowy Warszawy, Warszawa 1950.

Na Muranowie wprowadzono eksperymentalny system pracy. Zorganizowano specjalne brygady robocze, budujące tzw. "szybkościowce" - bloki, wznoszone w rekordowym tempie (fot. 1Comment 2Comment). Przykładem muranowskiego "szybkościowca" jest trzypiętrowy klatkowiec nad kinem Muranów, o łącznej kubaturze 12 tys. m3 z 78 mieszkaniami [29]. Wznoszenie murów rozpoczęto 15 września 1949 roku o godz. 7:30. Do budowy w trybie dwuzmianowym, stanęły dwie załogi 60-osobowe. W ich skład wchodziło 16 murarzy, 32 pomocników, 32 podręcznych, 10 betoniarzy i 30 cieśli. Współzawodnictwo zespołów Kłudkiewicza, Majchrowskiego, Kielaka i Poredy, miało przynieść 8 m2 muru dziennej wydajności dla jednego murarza. Rekord ustanowiła brygada Poredy - 22,4 m2  muru. Z powodu przestojów pracy w niedzielę oraz jednego dnia deszczu, ukończenie stanu surowego przedłużyło się do 29 września.  1 października odbyła się uroczystość przekazania bloku ministrowi budownictwa, Marianowi Spychalskiemu [30].

Muranowskie brygady biły nowe rekordy, przyśpieszając budowę dzielnicy, którą planowano ukończyć u schyłku planu sześcioletniego. Obawy o właściwą jakość wykonanej pracy, może budzić rekord pobity na budowie bloku o kubaturze 13 tys. m3, który postawiono w zaledwie sześć dni! Kilka tygodni wcześniej, niewiele mniejszy blok nad kinem Muranów, budowano 14 dni! (Zobacz fotorelację budowy jednego z szybkościowców - fot. 1Comment) Prasa donosiła o bitych rekordach, nie wspominając o wysokich kosztach zatrudnienia licznej załogi i marnej jakości wykonania pracy. Już w 1950 roku tryb budowy szybkościowej został poddany krytyce i zastąpiony systemem potokowym. Nowa metoda pracy polegała na stworzeniu wyspecjalizowanych zespołów, które wykonywały określone zadania, np. fundamenty [31]. Na Muranowie system zmodyfikowano, tworząc zespoły specjalizujące się w budowie konkretnego typu bloku - np. punktowca. Obliczono, że nowe metody pozwolą zmniejszyć liczebność załogi o 28 procent, a tym samym koszty budowy. W marcu 1950 roku relacjonowano przeprowadzkę nowych lokatorów: 

 

"Wysypana czerwonym tłuczniem gruzowym dróżka prowadzi nas na obszerny plac, okolony długimi blokami mieszkalnymi. W środku placu różowią się mury sześciu mniejszych domków, tzw. punktowców. Jesteśmy na jednej z ćwiartek osiedla na Muranowie. Niedawno trzy pierwsze bloki, stojące od strony ul. Leszno oddano do użytku mieszkańcom stolicy, którzy dotąd gnieździli się licznymi rodzinami w zagęszczonych, często zrujnowanych mieszkaniach. Jako pierwsze oddano do użytku trzy bloki, liczące po 72 lokale każdy. Są to bloki tzw. galeriowce. Do mieszkań na każdym piętrze wchodzi się z długich galerii, przypominających duży balkon. W blokach tych najwięcej jest mieszkań dwuizbowych. Są jednak również mieszkania 3 i 4-o izbowe. Każdy lokal wyposażony jest w nowoczesne urządzenia kuchenne, gaz i centralne ogrzewanie. W pierwszych trzech blokach zamieszka ok. 800 osób. (...)Pierwszym lokatorem na Muranowie był ob. Franciszek Klapiński który objął funkcję dozorcy sześciu bloków. Do nowego 3-izbowego mieszkania sprowadził się z ul. Pańskiej, gdzie zajmował jedną izbę. Najbliższa jego rodzina liczy łącznie 4 osoby." [32]

 

Gdy, w 1951 roku zdecydowano otynkować gruzobetonowe elewacje bloków, także w tym zakresie pracy wprowadzono mechanizację. Sprężarki mechaniczne pokrywały dziennie ponad 30 m2 muru, zaś tzw. mała mechanizacja do 500 m2 dziennie na jednego robotnika [33]. Dla porównania obliczono, że malarz ręczny może wykonać około 100 m2 (fot. 1Comment). W prasie pisano:

 

"Prace tynkarskie wykonuje zespół pierwszorzędnych fachowców. Każdy z trzech domów na odcinku pomiędzy Żelazną i przyszłą Al. Marchlewskiego [dziś Al. Jana Pawła II - red.] otrzyma tynk innego rodzaju i innej barwy. I tak blok Nr 3, pierwszy od ul. Żelaznej, w chwili obecnej pokryty jut całkowicie zaprawą pod tynk szlachetny, będzie miał kolor piaskowy z białymi obramowaniami. Olbrzymia płaszczyzna muru pocięta dotychczas równomiernie otworami okiennymi została obecnie podzielona na wyraźne części. W każdej z nich znajduje się 9 okien, przy czym dwa środkowe pierwszego I drugiego pietra, ujęte zostały wspólną białą ramą i otrzymały trójkątny fronton. Pod górnym oknem każdego frontonu znajduje się "Iustro", czyli gładko wytynkowana niewielka powierzchnia, na której wykonane będą ornamentacje techniką sgrafitto. Okładziny okienne parteru i cały mur parteru będą boniowane. Ponadto gzyms wieńczący cały blok został wzbogacony nad wnękami betonowymi elementami w kształcie niskich obelisków. (pinakli)." [34]

 
Od lewej strony: fotografia lotnicza Muranowa. Na pierwszym planie blok z kinem "Muranów", po lewej stronie trasa W-Z. Dobrze widoczne trzy osie urbanistyczne: kino "Muranów" - ulica Długa, Pałac Działyńskich - gmach Państwowego Ogniska Artystycznego oraz perspektywa przecinająca eliptyczny plac przed gmachem POA, ze wschodu na zachód. Na drugiej fotografii lotniczej widoczne skrzyżowanie tras N-S i W-Z. Na pierwszym planie zabudowa Mirowa, w tle domy Muranowa, źródło: E. Kupiecki, Warszawa 1960, wyd. "Arkady", Warszawa 1960.

W czwartym kwartale 1951 roku nowym lokatorom oddano do użytku 9 bloków, czyli ponad 1200 nowych izb. Od marca do lipca 1952 roku, zasiedlono kolejne 10 bloków, zawierających 1590 izb mieszkalnych, o łącznej kubaturze 137 tys. m3 oraz ponad 10 tys. m3 kubatury sklepów [35]. W sierpniu wybudowano kolejne 550 izb, a do końca roku planowano oddać kolejne 2148, a także 15 sklepów, warsztaty rzemieślnicze, bar mleczny, dwa żłobki, trzy przedszkola, świetlicę i dom kultury. W 1953 roku ukończono 10 bloków, żłobek oraz szkołę podstawową. W prasie pisano:

 

"Gdy kończy się dzień pracy, robotnicy wysypują się na Leszno. Nowomarszałkowską i Żelazną. Milkną powoli buldożery i transportery. Zachodzące zwolna słońce ustępuje nocnym ciemnościom, na których tle jak widma zarysowują się sylwetki wielkich bloków. Tylko na szybkościowcu wre jeszcze jak w ulu. Wielkie reflektory i lampy rzucają snopy świateł, oświetlając małe ludzkie postacie, uwijające się jak mrówki dokoła taczek, belek i murów. Dyskretny szmer dźwigów i rechot bębna betoniarki oznajmiają, że tu jeszcze praca trwa. (...) Dzielnica Muranów jest w tej chwili dzielnicą budowy i nadziei 50.000 mieszkańców. Światło, gaz, łazienka i centralne ogrzewanie, zieleńce i ogrody! Nie trzeba się martwić o piec i węgiel. (...) I rano, gdy jeszcze mgły jesienne otulają muranowskie bloki, przepełnione tramwaje i autobusy znowu rozwożą mieszkańców do pracy, do biur i budowli, warsztatów i fabryk. Cisną się wtedy wszyscy do okien Chaussonów i czerwonych tramwajowych wozów, śledząc i patrząc jak szybko idzie robota na Muranowie, jak wielkie miasteczko powstaje na tych niedawnych zgliszczach." [36]

 

Ostatnimi obiektami w budowie, były bloki przy skrzyżowaniu trasy N-S i W-Z, autorstwa Bohdana Lacherta i Danuty Szafnickiej. Na rok 1955 zaplanowano oddanie siedziby Biblioteki Publicznej przy trasie W-Z, doklejonej do przedwojennego gmachu szkoły przy ul. Żelaznej, a także remont ocalałych kamienic przy ul. Dzielnej oraz prace wykończeniowe przy dotychczas postawionych blokach. W tym samym roku otwarto kino "Muranów".

Podsumowanie

Obliczono, że ustawiona w szeregu zabudowa Muranowa utworzyłaby 8-kilometrową ulicę, zabudowaną dwustronnie czteropiętrowymi blokami. Zużyte materiały budowlane mogłyby wypełnić pociąg, złożony z 15-tonowych wagonów o długości około 750 km, a z gruzu usuniętego z terenów budowy dałoby się usypać wał o przekroju 30 m i długości 61 kilometrów [37]. Czy zamieszczone w prasie porównania są prawdziwe? Niezależnie od tego, budowa dzielnicy na gruzach getta była wielką inwestycją powojennej Warszawy. W ramach Dzielnicy Mieszkaniowej Muranów Południowy, w latach 1949-55 powstało 251 obiektów o łącznej kubaturze 2 619 755 m2 [38]. Liczbę stanowi 7 tys. mieszkań, czyli ok. 23 451 izb mieszkalnych oraz obiekty użyteczności publicznej - opisane powyżej.

Muranów zmienił oblicze północnego Śródmieścia i na stałe wpisał się w architektoniczny krajobraz miasta. Ze względu na bogate walory historyczne, dzieło zespołu Bohdana Lacherta zasługuje na ochronę. Spacerując po zielonych podwórkach, rzucają się w oczy popękane i szare elewacje bloków. Po niemal 60 latach dzielnica potrzebuje pogłębionej rewitalizacji, z dbałością o zachowanie pierwotnego kształtu. Cieszą remonty, przywracające dawny blask, ale podczas wymiany okien, ze smutkiem obserwujemy brak poszanowania dla pierwotnego układu stolarki okiennej (fot. 1Comment) - tak charakterystycznego akcentu dla całego Muranowa! Strzeżmy się ocieplania bloków styropianem, który może przeobrazić wartościowy blok w architektoniczny koszmar. Niestety, stało się tak przy ul. Nowolipki 11 (fot. 1Comment). Dbajmy o Muranów, bo jest niepowtarzalnym reliktem epoki odbudowy Warszawy.

1: Encyklopedia Białych Plam, pod red. wielu autorów, tom 9, Radom 2002, s. 208.
2: B. Lachert, Muranów - Dzielnica Mieszkaniowa, w: "Architektura", nr 5, 1949, s. 132. 

3: Zobacz: B. Bierut, Sześcioletni plan odbudowy Warszawy, Warszawa 1950, s. 205. 

4: B. Lachert, Muranów - Dzielnica Mieszkaniowa, w: "Architektura", nr 5, 1949, s. 132.

5: Zobacz: A. Morawska, K. Jaszczyński, Z archiwum "Adweny", w: "Stolica", nr 2-3, 2009, s. 35-38.
6: "Architektura", nr 9, 1952, s. 224-225. 
7: J. Zieliński, Realizm socjalistyczny w Warszawie, Warszawa 2009, s. 331.
8: Zobacz: S. Rassalski, Projekt odbudowy placu Bankowego, w: "Stolica", nr 13, 1951, s. 4-7.
9: B. Lachert, Muranów - Dzielnica Mieszkaniowa, w: "Architektura", nr 5, 1949, s. 133. 
10: "Architektura", nr 9, 1952, s. 222. 

11: J. Zieliński, Realizm socjalistyczny w Warszawie, Warszawa 2009, s. 331. 

12: Informacje dot. mieszkań w muranowskich blokach, pochodzą z: "Architektura", nr 9, 1952, s. 222 oraz J. Zieliński, Realizm socjalistyczny w Warszawie, Warszawa 2009, s. 331. 

13: Patrz przypis nr 12. 

14: Zobacz: F. Weber, Osiedle mieszkaniowe Muranów, w: "Stolica", nr 23, 1950, s. 5-7. 

15: J. Zieliński, Realizm socjalistyczny w Warszawie, Warszawa 2009, s. 332. 

16: Zobacz: K. Biernacki, >>Smocza Jama<<, w: "Stolica", nr 12, 1955, s. 7. 
17: Zobacz: K. Krzyżakowa, Kino Muranów, w: "Stolica", nr 24, 1955, s. 8-9. 
18: M. Sadzewicz (?), Muranów w 90 procentach zamieszkały, w: "Stolica", nr 7, 1953, s. 4. 

19: E. Tatarczyk, Projekty obudowy Al. Marchlewskiego, w: "Stolica", nr 10, 1952, s. 4-5. 
20: F. Weber, Osiedle mieszkaniowe Muranów, w: "Stolica", nr 23, 1950, s. 5-7. 
21: J. Zieliński, Realizm socjalistyczny w Warszawie, Warszawa 2009, s. 323. 
22: "Stolica", nr 23, 1950, s. 5-7.  
23: Zobacz: B. Lachert, Muranów - Dzielnica Mieszkaniowa, w: "Architektura", nr 5, 1949, s. 132. 
24: S. Rassalski, Projekt odbudowy placu Bankowego, w: "Stolica", nr 13, 1951, s. 4-7. 
25: J. Zieliński, Realizm socjalistyczny w Warszawie, Warszawa 2009, s. 119-120. 
26: F. Weber, Słowo o Muranowie, w: "Stolica", nr 42, 1949, s. 4.

27: Ibidem.

28: J. Zieliński, Realizm socjalistyczny w Warszawie, Warszawa 2009, s. 60-61. Zobacz również: "Stolica", nr 5, 1949, s. 2 oraz "Architektura", nr 3, 1952, s. 85-86.

29: F. Weber, Muranowskie szybkościowce, w: "Stolica", nr 43, 1949, s. 3.

30: Ibidem.

31: H. Gaworski, Szybkościowce muranowskie symbolem nowego stylu pracy, w: "Stolica", nr 43, 1949, s. 4-7.

32: "Stolica", nr 11, 1950, s. 3.

33: "Stolica", nr 9, 1951, s. 3.

34: Ibidem.

35: "Stolica", nr 3, 1952, s. 3.

36: F. Weber, Muranowskie szybkościowce, w: "Stolica", nr 43, 1949, s. 3.

37: "Stolica", nr 10, 1955, s. 5.

38: J. Zieliński, Realizm socjalistyczny w Warszawie, Warszawa 2009, s. 336.


Bohaterska i nierówna walka powstania w warszawskim getcie, w dniach od 19 kwietnia do 16 maja 1943 roku, przyczyniła się do zagłady Muranowa w jego przedwojennej formie - gęsto zabudowanej dzielnicy żydowskiej. Aby lepiej poznać południową część powojennego osiedla i przeniknąć w jego historyczne płaszczyzny materialnej tożsamości, przedstawiamy mapy sytuacyjne. Najedź kursorem na mapę, aby dokonać zmiany odsłony. Źródło: A. Ciborowski, Warszawa - o zniszczeniu i odbudowie miasta, Warszawa 1964.

Muranów Południowy (odcinek ul. Żelazna - Al. Jana Pawła II) w 1947 i 1963 r.

Obie fotografie lotnicze, choć wykonane w podobnym ujęciu, drastycznie różnią się od siebie. Widok z 1947 r. przedstawia muranowskie gruzowisko wokół kościoła św. Augustyna. W prawym górnym rogu fotografii wyraźnie widoczne są ruiny więzienia Pawiak, a po przeciwnej stronie zdjęcia, zachowana zabudowa przy ul. Żelaznej - szpital św. Zofii i budynek mieszczący przed wojną zespół Szkół Powszechnych. Na fotografii widoczny jest także kościół pw. Narodzenia NMP przy ul. Leszno wraz z ogrodem, wyznaczający dawną szerokość arterii (w 1963 r. obiekt został przesunięty w związku z poszerzaniem jezdni trasy W-Z). Ponadto dolną krawędź zdjęcia wyznaczają ruiny zabudowy Mirowa oraz dobrze zachowany gmach Sądów. Fotografia lotnicza, wykonana po 16 latach przedstawia zupełnie inny obraz tego miejsca. Muranów Południowy został już w pełni zagospodarowany i na nowo tętni życiem. Porównanie obu widoków, daje wyobrażenie skali zniszczeń tej dzielnicy i powojennego wkładu w przywrócenie jej życia.

Plan Muranowa (odcinek Al. Jana Pawła II - Al. Gen. W. Andersa) wg stanu przedwojennego i projektu nowej dzielnicy

Zestawienie przedwojennego planu i powojennego projektu Muranowa, między współczesnymi ulicami: Dzielną, Al. Gen. W. Andersa, Al. Solidarności i Al. Jana Pawła II, uwidacznia, jak zmienił się ten fragment Warszawy, w wyniku zniszczeń II wojny światowej. Gęstą i chaotyczną zabudowę tego rejonu, zastąpiło po wojnie dobrze zaplanowane osiedle mieszkaniowe, zbudowane z zachowaniem dawnego układu urbanistycznego. Wyjątkiem jest przedwojenny mały placyk (1), u zbiegu ul. Karmelickiej, Nowolipie i Mylnej, przecięty torami tramwajowymi. W myśl koncepcji nowej dzielnicy ulicę Mylną zastąpiła przekształcona we wschodniej części ul. Nowolipie, a ul. Karmelicka została zdegradowana przez ślepe zakończenie w południowym odcinku i brak połączenia drogowego z trasą W-Z (dawną ul. Leszno), które zastąpiono przejściem przez bramę w bloku. Śladów placu próżno dziś szukać. Ponadto przekształcono plac przed pałacem Mostowskich (2) oraz wyznaczono trasę N-S w pobliżu kościoła św. Augustyna (3), czyli w PRL-u Al. Marchlewskiego, a dziś im. Jana Pawła II. Poprzez swą metamorfozę, ulice Muranowa Południowego pobudzają wyobraźnię przechodniów. Wielu chciałoby zobaczyć tę dzielnicę w formie sprzed 1939 r.

Zabudowa Muranowa Południowego w latach 2011-2012

Na koniec opracowania na temat historii powstania i architektury osiedla mieszkaniowego Muranów Południowy, autorstwa Bohdana Lacherta z lat 1949-55, przedstawiamy zbiór współczesnych fotografii, które pozwolą odkryć urok tej dzielnicy. Na fotografiach zarówno architektoniczne detale zabudowy, jak również widoki perspektywiczne ulic i sceny z życia mieszkańców Muranowa. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień-czerwiec 2011 i kwiecień 2012 r.

Blok przy Al. Andersa, z kinem "Muranów" i charakterystyczną bramą. Na pierwszym planie fontanna przeniesiona z pobliskiego placu Bankowego. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.

Taras i charakterystyczna brama nad kinem "Muranów". Widoczne kolumny pełniące rolę wywietrzników. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.


Perspektywa w stronę ulicy Długiej. Jedna z tzw. osi muranowskich. Na pierwszym planie blok nad kinem "Muranów". Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.


Jeden z bloków przy Al. Solidarności. Za nim kościół Ewangelicko-Reformowany, a po prawej stronie Dom Dysydentów, rozebrany w 1954 i odbudowany w latach 1955-57, z powodu poszerzenia dawnej ulicy Leszno. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.

Widok w stronę południowej elewacji pałacu Działyńskich - jednego z nielicznych obiektów, zachowanych z przedwojennej tkanki miejskiej Muranowa. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2012.
 

Północna elewacja pałacu Działyńskich - jednego z nielicznych obiektów, zachowanych z przedwojennej tkanki miejskiej Muranowa. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011. miejskiej Muranowa. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.

Południowa elewacja pałacu Działyńskich - jednego z nielicznych obiektów, zachowanych z przedwojennej tkanki miejskiej Muranowa. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2012.

Budynek Warszawskiej Opery Kameralnej - jeden z nielicznych obiektów, zachowanych z przedwojennej tkanki miejskiej Muranowa. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2012.  

Eliptyczny plac przed Państwowym Ogniskiem Artystycznym. Stąd rozchodzą się perspektywy - zachodnia, wschodnia i północno-południowa oś Muranowa. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2012.

Eliptyczny plac przed Państwowym Ogniskiem Artystycznym służy dziś jako parking samochodowy. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2012.

Perspektywa w stronę pałacu Działyńskich. Gęsto posadzone drzewa zatarły ślad po założeniu urbanistycznym. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.

Podwórko między ulicą Dzielną, a Nowolipki. Brama z zejściem na ulicę Nowolipki. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2011.

Zabudowa Muranowa coraz częściej odzyskuje dawny blask - w tym przypadku blok przy ul. Nowolipki. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2012.

Zabudowa ulicy Nowolipki, reprezentująca architekturę Muranowa, tworzoną po krytyce dzielnicy w 1951 r. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2012.

W 2011 r. na ścianie bloku przy ul Nowolipki 11 powstał mural, namalowany z okazji roku Marii Skłodowskiej-Curie. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2012.

Blok przy ul. Nowolipki 11 - przykład tandetnego remontu i ocieplenia styropianem. Fot. Mateusz Szczepaniak, czerwiec 2011.

Zabudowa ulicy Nowolipki wyróżnia się na tle muranowskich bloków, za sprawą pasażu handlowego. Fot. Mateusz Szczepaniak, czerwiec 2011.

Elewacje budynków przy ul. Karmelickiej wymagają już generalnego remontu, który przywróciłby im dawny blask. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.

Muranowski blok typu punktowiec - jeden z 26 takich obiektów, zlokalizowanych na terenie dzielnicy. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2011.

Muranowski blok typu punktowiec - jeden z 26 takich obiektów, zlokalizowanych na terenie dzielnicy. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2011.

Na każdym podwórku Muranowa włóczą się koty. Ten rudzielec wygrzewał się w słońcu przed blokiem typu punktowiec. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2011.

Zabudowa przy ul. Nowolipki od strony podwórza. Architektura bloku odbiega od typowej stylistyki Muranowa. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2011.

Zabudowa Muranowa coraz częściej odzyskuje dawny blask - w tym przypadku blok przy ul. Nowolipki. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2011.

Jedna z bliźniaczych sockamienic przy skrzyżowaniu Al. Jana Pawła II z ulicą Nowolipki. Fot. Mateusz Szczepaniak, czerwiec 2011.

Bliźniacze sockamienice przy skrzyżowaniu Al. Jana Pawła II z ulicą Nowolipki powstały ok. 1953 r. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2011.

Zabytkowa figura Matki Boskiej z 1913 r. sprzed kościoła św. Augustyna. W tle muranowski blok typu galeriowiec. Fot. Mateusz Szczepaniak, czerwiec 2012.

Kościół św. Augustyna - jeden z nielicznych obiektów, zachowanych z przedwojennej tkanki miejskiej Muranowa. Fot. Mateusz Szczepaniak, czerwiec 2011.

Kościół św. Augustyna - jeden z nielicznych obiektów, zachowanych z przedwojennej tkanki miejskiej Muranowa. Fot. Mateusz Szczepaniak, czerwiec 2011.

Podwórko bloku przy ul. Nowolipki, naprzeciwko kościoła św. Augustyna. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2012.

Podwórko bloków przy Al. Jana Pawła II, naprzeciwko kościoła św. Augustyna. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2012.

Perspektywa w stronę niedoszłego domu kultury przy ul. Smoczej 6 - jedna z zatartych osi Muranowa. Fot. Mateusz Szczepaniak, czerwiec 2011.

Perspektywa w stronę bloku przy Al. Jana Pawła II 19 - jedna z zatartych osi Muranowa. Fot. Mateusz Szczepaniak, czerwiec 2011.

Socrealistyczny blok przy ul. Smoczej 1 z charakterystycznym przejściem w bramie. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.

Muranowska zabudowa ul. Bellottiego, odbiegająca od typowej formy bloków Muranowa Południowego. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2011.

Zielone podwórza muranowskiego bloku przy ul. Bellottiego. Widok w kierunku bramy. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.

Zielone podwórza bloku przy ul. Bellottiego. Widok w kierunku zabudowy ul. Nowolipki. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.

Brama bloku przy ul. Nowolipki. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.

Wieża przy skrzyżowaniu ulicy Smoczej i Nowolipki. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.

Ulica Smocza - widok w kierunku ul. Nowolipie. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2012.

Zabudowa ulicy Smoczej, reprezentująca architekturę Muranowa, tworzoną po krytyce dzielnicy w 1951 r. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.

Zabudowa ulicy Nowolipki róg Smoczej, reprezentująca architekturę Muranowa, tworzoną po krytyce dzielnicy w 1951 r. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.

Zabudowa ulicy Nowolipki, reprezentująca architekturę Muranowa, tworzoną po krytyce dzielnicy w 1951 r. Fot. Mateusz Szczepaniak, czerwiec 2011.

Skwer przy ul. Nowolipki - miejsce odnalezienia Archiwum Ringelbluma, zawierającego dokumenty z getta. Fot. Mateusz Szczepaniak, czerwiec 2011 r.

Zabudowa ulicy Żelaznej, reprezentująca architekturę Muranowa, tworzoną po krytyce dzielnicy w 1951 r. Fot. Mateusz Szczepaniak, czerwiec 2011.

Zabudowa ulicy Żelaznej, reprezentująca architekturę Muranowa, tworzoną po krytyce dzielnicy w 1951 r. Fot. Mateusz Szczepaniak, czerwiec 2011.

Muranowskie bloki typu punktowiec i galeriowiec przy ul. Nowolipie z pierwszej fazy budowy dzielnicy. Fot. Mateusz Szczepaniak, czerwiec 2011.

Pierwsze zbudowane w 1949 r. muranowskie bloki przy Al. Solidarności, naprzeciwko przedwojennego gmachu Sądów. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.

Wyjście z bramy w bloku przy Al. Solidarności, na osi ul. Karmelickiej. Przed wojną Karmelicką kursowały tramwaje. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2012.

Muranowski blok przy Al. Solidarności, z przejściem w bramie na osi ul. Karmelickiej. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2012.

Muranowska zabudowa Al. Solidarności i kościół Ewangelicko-Reformowany. Fot. Mateusz Szczepaniak, maj 2011.

Skwer przed kinem "Muranów". Widok od strony Al. Solidarności, w kierunku pałacu Mostowskich. Fot. Mateusz Szczepaniak, kwiecień 2012.