Sześcioletni plan
odbudowy Warszawy - założenia główne
Strona Główna » Architektura » Projekty, plany i wizje architektoniczne » Sześcioletni plan odbudowy Warszawy - założenia główne▼
![]() |
| ▲ Bolesław Bierut wygłasza przemówienie podczas I Konferencji Warszawskiej PZPR, 3 lipca 1949 r., źródło: "Sześcioletni plan odbudowy Warszawy" B. Bierut |
Sześcioletni plan odbudowy Warszawy, będący podstawą dla budowniczych "narodowej w formie, a socjalistycznej w treści Warszawy",
wywołuje wiele dyskusji. Z jednej strony, ciekawe pomysły, z drugiej upiorne wizje architektoniczne i kopiowane z Moskwy wzorce, próbowały na zawsze uczynić ze Stolicy Polski, miasto komunistycznego reżimu. Projekt odbudowy, mający więcej wspólnego z "przebudową" - oficjalnym stwierdzeniem Biura Odbudowy Stolicy, zakładał wzniesienie licznych gmachów administracji państwowej na miejscu przedwojennej zabudowy, nowe ukształtowanie Śródmieścia oraz intensywną rozbudowę przemysłu w ciągu zbliżających się sześciu lat. To ten plan osławił hasło o wejściu robotników do Śródmieścia...
|
Obrady pierwszej po zjednoczeniu, stołecznej organizacji PZPR - 3 lipca 1949 roku, rozpoczęto od sprawy odbudowy Warszawy. Zgromadzeni działacze, z gromkimi brawami przyjęli długie przemówienie Bolesława Bieruta, który rozpoczął słowami: "Nowa Warszawa nie może być powtórzeniem dawnej. Nowa Warszawa ma stać się stolicą państwa socjalistycznego." Kilka miesięcy później wydano książkę-referat "Sześcioletni plan odbudowy Warszawy", której autorstwo przypisano Bierutowi. Zawarto w niej postanowienia obrad, założenia i wizje rządowego projektu odbudowy Warszawy, po zniszczeniach II wojny światowej. Propagandowe opracowanie wzbogacono planami, rysunkami i cytatami fikcyjnego autora. Pomimo swego partyjnego charakteru, książka zasługuje na uwagę, gdyż jest pierwszym opracowaniem koncepcji odbudowy. Nie stanowi planu docelowego - jest zwykłym albumem, przeznaczonym do celów propagandowych. Sama koncepcja wskrzeszenia Warszawy z ruin, składała się z wielu wielkich projektów i inwestycji, które zawarte zostały w sześcioletnim planie. Marszałkowska Dzielnica Mieszkaniowa, Pałac Kultury i Nauki, Centralny Park Kultury i Wypoczynku, odbudowa Starego Miasta, wytyczenie trasy N-S - to tylko kilka elementów wielkiej układanki, jaką był projekt odbudowy. Partia postawiła robotnikom trudne zadanie - zrealizowanie ogromnych zamierzeń w krótkim czasie sześciu lat. Nie zależnie od charakteru, czy zespołu projektowego, wszystkie inwestycje realizowano zgodnie z wyznaczonymi kierunkami rozwoju nowej Warszawy, ustalonymi w lipcu 1949 roku. Poznajmy je. Główny cel, jaki postawiono, to nowe ukształtowanie Śródmieścia. Wypowiedziano wojnę "miastu kapitalistycznemu" - tysiącom czynszówek z ciemnymi podwórkami i mieszkaniami w suterenach (w gruncie rzeczy, było to kontynuacją przedwojennych działań prezydenta Starzyńskiego). W ich miejscu zaplanowano budowę nowych osiedli otoczonych zielenią, z dobrze doświetlonymi mieszkaniami dla robotników. Słuszne założenie - można stwierdzić, ale tym samym na zagładę skazano ocalałe, piękne kamienice przedwojennej Warszawy. Za wszystkim stała propaganda reżimu Bieruta, krytykująca i potępiająca dawne czasy. Gdy przed wojną robotnicze osiedla budowano na przedmieściach, w tzw. "Polsce ludowej", robotnicy mieli przenieść się z ubogich peryferii, do Śródmieścia i zamieszkać w "dawnej dzielnicy burżuazji". Literatura epoki mówi o zburzeniu "kapitalistycznych tradycji spychania klasy robotniczej na przedmieścia." Ostatecznie, zachowano w większości przedwojenną siatkę ulic. Zawdzięczamy to m.in. infrastrukturze podziemnej, która w oczach planistów, stanowiła najcenniejszą ocalałą część miasta. Z mapy Śródmieścia zniknęło jednak wiele ulic, inne zmieniły bieg, zostały poszerzone. Wiązało się to z konkretnymi planami - np. budową Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej, w ramach której swój bieg zmieniła ulica Koszykowa, Piusa XI (Piękna), czy Śniadeckich. Budowa Pałacu Kultury i Nauki (w planie sześcioletnim - "centralnego domu kultury"), wiązała się z olbrzymią ingerencją w tkankę miejską. Próżno dziś szukać na mapie Warszawy - między ulicą Marszałkowską, a Emilii Plater (północny odcinek ulicy E. Plater wytyczono po wojnie), ulicy Chmielnej, Złotej, Siennej, Śliskiej, Pańskiej - czy między Świętokrzyską, a Alejami Jerozolimskimi, ulicy Wielkiej i Zielnej. W zamian, na mapie planu "sześcioletniego" wielki dom kultury - na miejscu ścisłej zabudowy, centrum na bazie socrealistycznego ideału. Z założenia "narodowa w formie, a socjalistyczna w treści" architektura, przytłaczająca skalą, wywołująca respekt społeczeństwa przed reżimem. W sercu miasta, zamiast restauracji, kawiarni, czy sklepów, olbrzymi plac - miejsce defilad ludu pracującego z okazji świąt państwowych, ale także mniejszych parad w ciągu tygodnia - jak zakładali projektanci (!). Bezwątpienia, wyburzenie tak wielkiego obszaru Śródmieścia na potrzeby domu kultury, jest najbardziej kontrowersyjną częścią sześcioletniego planu odbudowy. Mniej kontrowersji wzbudza koncepcja założenia Centralnego Park Kultury i Wypoczynku, ciągnącego się przez całe Powiśle. W kontekście idei przybliżania miasta ku Wiśle, jest to bardzo pozytywna część projektu, ale zakładano wyburzenie niemal całej zabudowy Powiśla i Solca. Ostatecznie zrezygnowano z kosztownych i niepotrzebnych rozbiórek, a budowę parku ograniczono tylko do części południowej, nieingerującej w zabudowę. Należy zwrócić uwagę, iż planiści poświęcili zieleni znaczną część Śródmieścia. Miejsce zniszczonej zabudowy zająć miały liczne skwery i parki, a całą dzielnicę okalać tzw. "planty" - wielokilometrowa zieleń, o gigantycznej skali. Zagładzie ulec miały m.in. wszystkie ocalałe domy wzdłuż ulicy Żelaznej. W zamian przedwojennego projektu Dzielnicy Marszałka Józefa Piłsudskiego, teren Pola Mokotowskiego przeznaczono na park i tereny sportowe. Ważny aspekt stanowiły osiedla mieszkaniowe i ich obsługa socjalna - Młynów, Mirów, Muranów, Nowe Miasto, Koło, Mokotów i Praga - wraz z gmachami kultury, sportu i edukacji, miały stać się samowystarczalnymi dzielnicami. Zapewnić to miało bliskie położenie kin, teatrów, basenów, hal sportowych, szkół i przedszkoli, przy zakładach pracy. Szczególną uwagę zwracano na dobre przewietrzanie, nasłonecznienie i metraż mieszkań. O ile, pierwsze i drugie zobowiązanie realizowano, o tyle powierzchnia mieszkań na nowych osiedlach pozostawiała wiele do życzenia. W ciągu sześciu lat w Warszawie miało przybyć 120 tys. izb mieszkalnych o łącznej kubaturze 12 mln m3. Na niespotykany dotąd poziom, planowano rozwój komunikacji miejskiej - zakup 300 autobusów, 550 wozów tramwajowych, 150 trolejbusów i zakończenie w ciągu sześciu lat, budowy pierwszego odcinka kolejki podziemnej - łączącej Bielany z Dworcem Głównym, miały rozwiązać problemy warszawskiego transportu publicznego. Dygnitarze partyjni obiecali ponadto budowę 50 km torów tramwajowych, zaś na jeden autobus przypadać miał tysiąc mieszkańców - dla porównania 1,7 tys. przed wojną. Olbrzymia skala zniszczenia Warszawy i przejęcie za sprawą "dekretu Bieruta", prywatnych gruntów w 1945 roku, umożliwiło realizację wielu rewolucyjnych inwestycji komunikacyjnych. Powrócono do przedwojennej koncepcji budowy trasy N-S, radykalnie poszerzano ciągi komunikacyjne - na przeszkodzie nie stał już problem wykupu działek. W 1949 r. decyzja o odbudowie Starego Miasta i Traktu Królewskiego była przesądzona. Sejm Ustawodawczy zobowiązał się także odbudować w ciągu 5 lat Zamek Warszawski - zwraca uwagę przymiotnik "warszawski", oczywiście ze względów ideologicznych nie używano zwrotu "królewski". Do roku 1952 prowadzono prace archeologiczne, w latach 1960-62 odbudowano przyziemie Wieży Grodzkiej, zabudowania na Dziedzińcu Kuchennym, podziemia obecnego Pałacu Ślubów i Bibliotekę Królewską. Dopiero w 1971 ekipa Edwarda Gierka podjęła ponowną decyzję o odbudowie, według projektu Jana Bogusławskiego z 1955 roku. Plan sześcioletni wspomina także o odbudowie Teatru Wielkiego, Filharmonii oraz budowie Biblioteki Narodowej, Dworca Głównego i nowego gmachu ratusza przy ulicy Bielańskiej - na miejscu ruin Banku Polskiego. Na mapie Śródmieścia, uwagę zwracają puste kwartały zabudowy, których zagospodarowanie zaplanowano na okres po roku 1955. Projekty, z których składał się Sześcioletni plan odbudowy Warszawy, to rozdział, który należy opracować osobno. Skupmy się na założeniach głównych. Sześcioletni plan odbudowy Warszawy przewidywał koncentrację przemysłu w wybranych dzielnicach i jego rozbudowę - dotychczas fabryki rozrzucone były po całym mieście. Dla zobrazowania 5 600 000 m3 planowanych hal fabrycznych, autorzy sześcioletniego planu posłużyli się takim przykładem: "Gdyby wybudować halę fabryczną o takiej kubaturze, o wysokości 12 pięter, tj. 40 metrów - to miałaby ona powierzchnię 14 ha. Przysłoniłaby plac Teatralny i część otaczającego go Śródmieścia." Z końcem terminu ukończenia planu, liczba robotników i pracowników zatrudnionych w przemyśle i budownictwie, miała osiągnąć 200 tys. osób, tj. 40 procent ogółu ludności miasta czynnej zarobkowo. Wizja nowej Warszawy, przedstawionej w planie sześcioletnim, miała zepchnąć w cień historyczną część miasta. Jeszcze przed I Warszawską Konferencją Partyjną, w kwietniu 1949 r. na łamach "Stolicy" Jerzy Grabowski pisał, iż zabytki Warszawy...
"muszą być jej ozdobą, a nie dominatą. (... Warszawa wieku XX i następnych, Warszawa Polski Ludowej, Polski dążącej do socjalizmu, musi świadomie, programowo i zdecydowanie bić się o swoją skalę miasta milionowego (...). Nie ulega wątpliwości, że skala Placu Zwycięstwa, nie mówiąc już o Placu Teatralnym, czy Rynku Staromiejskim, nie jest skalą dla stolicy Polski Ludowej, skalą masowych manifestacji ludu pracującego."
Narzucona z góry doktryna realizmu socjalistycznego w sztuce nie miała racji bytu. Niespełna siedem lat po zachwytach architektów, socrealizm odszedł w zapomnienie, a z nim projekty planu "sześcioletniego" - wielkoskalowe, nieludzkie formy, wywołujące respekt obywatela przed państwem.
|
|
|
|
|
| © Copyright Mateusz Szczepaniak · naszaStolica.waw.pl · Architektura · | | O mnie, o stronie | Kontakt | Sąsiedzi | Źródła | |







