|
Przed wybuchem wojny tylko milion Polaków miało
radio, dlatego głównym źródłem informacji dla większości społeczeństwa
były gazety. W II RP ukazywało się ponad 200 dzienników, ceny wahały się
od 5 do 20 groszy - dla porównania, za pudełko zapałek trzeba było
zapłacić 80 gr. Prasa, mająca wielki wpływ na nastroje społeczne, w
pierwszych tygodniach sierpnia 1939 r. uspokajała czytelników, stroniła
od politycznych dywagacji. Każdy następny dzień, dostarczał coraz
większych emocji i ostrych słów. Dopiero w drugiej połowie miesiąca,
gazety zaczęły w pełni dostrzegać niemieckie zagrożenie. Wywodząca się z
kręgów wojskowych "Polska Zbrojna" rozpisywała się o incydentach
przygranicznych i walce z dywersantami. Na ulicach pytano z nerwowym
niedowierzaniem - czy wojna wybuchnie? Długa lista niemieckich żądań,
kampania oszczerstw wobec Polski i sprzeciwiające się temu, nieugięte
stanowisko rządu Rzeczypospolitej, nie pozostawiało złudzeń.
Wraz z nasileniem się sytuacji międzynarodowej,
zmieniały się polskie nastroje i atmosfera ulicznych pogaduszek. Słynne
słowa Marszałka Śmigłego-Rydza, wygłoszone 6 sierpnia w Krakowie:
"Po cudze rąk nie wyciągamy, ale swojego nie damy", charakteryzują nie
tylko stanowisko władz ale całego polskiego społeczeństwa. Jaka
atmosfera panowała wówczas na ulicach Warszawy - w centrum kraju, z dala
od granic Państwa? Spokój, nerwowość, czy może panika? ...opanowanie -
to właściwe określenie. Stefan Radliński - mieszkaniec Warszawy, wspominał podróż z
Paryża do Warszawy, 20 sierpnia 1939 roku, gdy sytuacja międzynarodowa
była u kresy nasilenia:
"Między Berlinem a Zbąszyniem w całym pociągu
polskim były tylko dwie osoby. Stałem w otwartym oknie i patrzyłem na
wszystko dokoła. Jeśli nawet nie widziałem wiele z ruchów oddziałów czy
transportów wojskowych (...), to czułem doskonale, że wszystko, ludzie
najbardziej, było jakby przyczajone, gotowe do skoku. Na dworcach
wojskowi ostro i z ledwie pokrywaną nienawiścią patrzyli na polski
pociąg i na samotnego Polaka w oknie. Ich napięcie i nienawiść udzieliło
się i mnie."
Pomimo czyhającego niebezpieczeństwa, Warszawa żyła
swoim życiem. Władysław Bartoszewski - wówczas maturzysta, wspomina w
książce "1859 dni Warszawy", ostatnie spokojne chwile przedwojennej
Stolicy:
"Warszawa ostatnich dni sierpnia 1939 roku... Słoneczne dni lata. Okres urlopowy nie dobiegł jeszcze końca, ale na ulicach jest rojno i gwarno. Tysiące ludzi wraca do stolicy w drugiej połowie miesiąca, rezygnując z dalszego pobytu na wsi i w uzdrowiskach. Sytuacja międzynarodowa jest mocno naprężona i choć dominują nastroje optymizmu i beztroski, lepiej być jednak bliżej domu. Co prawda już od wiosny bierze się pod uwagę możliwość wybuchu zbrojnego konfliktu polsko-niemieckiego, ale dopiero ożywiona akcja dyplomacji niemieckiej w sierpniu, wzrastające natężenie kampanii oszczerstw hitlerowskich przeciwko Polsce i mnożące się prowokacyjne incydenty, a nawet otwarte akty dywersji ze strony tajnych organizacji hitlerowskich działających na terenie kraju, zwracają uwagę przeciętnych warszawiaków na powagę sytuacji.
W życiu miasta biegnie pozornie wszystko niemal normalnym torem. Kontynuowane są roboty przy porządkowaniu skarpy nadwiślańskiej w okolicy Zamku Królewskiego i u podnóża gmachu mieszkalnego Pocztowej Kasy Oszczędności przy ulicy Bugaj 3-5. Prowadzone są w szybkim tempie prace nad przebudową alei Waszyngtona i budową drugiego torowiska tramwajowego na Grochów, co umożliwi połączenie południowo-wschodnich krańców miasta z Wolą przez most Poniatowskiego, Al. Jerozolimskie i Żelazną. Prasa donosi o oddaniu do użytku nowego gmachu Centralnej Szkoły Pożarnictwa przy ul. Słowackiego na Żoliborzu.
Ukończono dopiero co budowę nowych kanałów asenizacyjnych (...) ogólnej długości 1255 metrów oraz 1315 metrów przewodów wodociągowych (...)
Teatry i kina cieszą się dużą frekwencją. W Teatrze Polskim przy Oboźnej 11 od 25 lipca idzie polityczna komedia George'a Bernarda Shawa 'Genewa' z Józefem Węgrzynem ucharakteryzowanym na Hitlera w roli dyktatora Butlera; w Narodowym przy Wierzbowej 8 do 11 sierpnia krotochwila Ryszarda Ruszkowskiego 'Wesele Fonsia' z Jerzym Rolandem w roli tytułowej; w Letnim w Ogrodzie Saskim - ostatnie spektakle farsy Franza Arnolda 'Zgorszenie publiczne', a w "Ateneum" przy Czerwonego Krzyża 20 - do 31 sierpnia - komedia Claude'a André Pugeta 'Szczęśliwe dni'.
Teatr Nowy w Salach Redutowych Teatru Wielkiego ma zainaugurować sezon 2 września premierą komedii Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej pt. 'Baba-dziwo' ze Stanisławą Wysocką w roli tytułowej. Również 2 września ma wejść na scenę Teatru Letniego farsa Johanna Nepomuka Nestroya 'Serce w rozterce, czyli ślusarz widmo' z udziałem Adolfa Dymszy. W "Ateneum" na 5 września zapowiedziano premierę 'Żeglarza' Jerzego Szaniawskiego w reżyserii Stanisławy Perzanowskiej ze Stefanem Jaraczem w roli tytułowej.
W kinach dużym zainteresowaniem cieszy się 'Pies Baskerville'ów' w
"Colosseum" przy ul. Nowy Świat 19, 'Zeznanie Szpiega' w "Palladium"
przy Złotej 7-9, reklamowane jako najaktualniejszy film stolicy,
'Melodie cygańskie' z Charlesem Boyer Lorettą Young w "Światowidzie" na
ul. Marszałkowskiej 111 i film miłosny 'Zaproszenie do szczęścia' w
"Stylowym" przy Marszałkowskiej 112.
|
|
 |
|
▲ Zamek
Królewski w Warszawie, 1938,
źródło: "1859
Dni
Warszawy"
|
| |
 |
|
▲
Przedwojenne kino "Stylowy",
źródło:
www.naszastolica.blox.pl |
|
|
|
|
▲ Teatr
Narodowy, widok współczesny, źródło:
Mateusz Szczepaniak |
|
|
 |
|
▲
Teatr "Ateneum", widok współczesny,
źródło: Mateusz Szczepaniak |
|
|
|
|
▲ Dawne kino
"Colosseum", widok współczesny, źródło:
Mateusz Szczepaniak |
|
Bibliografia▼
"Rok
1939.
Rozbiór
Polski" oprac.
zb.
Gazeta
"Rzeczpospolita"
nr.
204/1.IX.2009
/"Jak
gazety
dawały
Polakom
otuchę",
str. A6
"1859
Dni
Warszawy"
W.Bartoszewski
/"Zanim
się
zaczęło"
|
|