Warszawa, sierpień 1939 - "dominują nastroje optymizmu i beztroski"

Strona Główna » Historia » Epoka po epoce » Warszawa, sierpień 1939 - "dominują nastroje optymizmu i beztroski"

Dworzec Główny w Warszawie, źródło: "Rok 1939. Rozbiór Polski"


Gdy 23 sierpnia 1939 r. w gabinetach moskiewskiego kremla trwało historyczne spotkanie ministrów spraw zagranicznych III Rzeszy i Związku Radzieckiego, Warszawa trwała w napięciu i oczekiwaniu przyszłych wydarzeń. Nikt nie spodziewał się, że podpisany między hitlerowcami, a sowietami układ o nieagresji, zawiera tajny protokół, dzielący Polskę na strefy wpływów sygnatariuszy. Gdy w Warszawie trwała częściowa mobilizacja lotnictwa, jednostek obrony przeciwlotniczej i jednostek alarmowych, w Moskwie zapadały ostatnie decyzje dotyczące niemiecko-sowieckiego współdziałania wobec agresji na Polskę. Nawet najwięksi pesymiści nie zakładali tak czarnego scenariusza. 23 sierpnia 1939 r. wydano na Polskę wyrok śmierci.

Przed wybuchem wojny tylko milion Polaków miało radio, dlatego głównym źródłem informacji dla większości społeczeństwa były gazety. W II RP ukazywało się ponad 200 dzienników, ceny wahały się od 5 do 20 groszy - dla porównania, za pudełko zapałek trzeba było zapłacić 80 gr. Prasa, mająca wielki wpływ na nastroje społeczne, w pierwszych tygodniach sierpnia 1939 r. uspokajała czytelników, stroniła od politycznych dywagacji. Każdy następny dzień, dostarczał coraz większych emocji i ostrych słów. Dopiero w drugiej połowie miesiąca, gazety zaczęły w pełni dostrzegać niemieckie zagrożenie. Wywodząca się z kręgów wojskowych "Polska Zbrojna" rozpisywała się o incydentach przygranicznych i walce z dywersantami. Na ulicach pytano z nerwowym niedowierzaniem - czy wojna wybuchnie? Długa lista niemieckich żądań, kampania oszczerstw wobec Polski i sprzeciwiające się temu, nieugięte stanowisko rządu Rzeczypospolitej, nie pozostawiało złudzeń.

Wraz z nasileniem się sytuacji międzynarodowej, zmieniały się polskie nastroje i atmosfera ulicznych pogaduszek. Słynne słowa Marszałka Śmigłego-Rydza, wygłoszone 6 sierpnia  w Krakowie: "Po cudze rąk nie wyciągamy, ale swojego nie damy", charakteryzują nie tylko stanowisko władz ale całego polskiego społeczeństwa. Jaka atmosfera panowała wówczas na ulicach Warszawy - w centrum kraju, z dala od granic Państwa? Spokój, nerwowość, czy może panika? ...opanowanie - to właściwe określenie. Stefan Radliński - mieszkaniec Warszawy, wspominał podróż z Paryża do Warszawy, 20 sierpnia 1939 roku, gdy sytuacja międzynarodowa była u kresy nasilenia:

 

"Między Berlinem a Zbąszyniem w całym pociągu polskim były tylko dwie osoby. Stałem w otwartym oknie i patrzyłem na wszystko dokoła. Jeśli nawet nie widziałem wiele z ruchów oddziałów czy transportów wojskowych (...), to czułem doskonale, że wszystko, ludzie najbardziej, było jakby przyczajone, gotowe do skoku. Na dworcach wojskowi ostro i z ledwie pokrywaną nienawiścią patrzyli na polski pociąg i na samotnego Polaka w oknie. Ich napięcie i nienawiść udzieliło się i mnie."

 

Pomimo czyhającego niebezpieczeństwa, Warszawa żyła swoim życiem. Władysław Bartoszewski - wówczas maturzysta, wspomina w książce "1859 dni Warszawy", ostatnie spokojne chwile przedwojennej Stolicy:

 

"Warszawa ostatnich dni sierpnia 1939 roku... Słoneczne dni lata. Okres urlopowy nie dobiegł jeszcze końca, ale na ulicach jest rojno i gwarno. Tysiące ludzi wraca do stolicy w drugiej połowie miesiąca, rezygnując z dalszego pobytu na wsi i w uzdrowiskach. Sytuacja międzynarodowa jest mocno naprężona i choć dominują nastroje optymizmu i beztroski, lepiej być jednak bliżej domu. Co prawda już od wiosny bierze się pod uwagę możliwość wybuchu zbrojnego konfliktu polsko-niemieckiego, ale dopiero ożywiona akcja dyplomacji niemieckiej w sierpniu, wzrastające natężenie kampanii oszczerstw hitlerowskich przeciwko Polsce i mnożące się prowokacyjne incydenty, a nawet otwarte akty dywersji ze strony tajnych organizacji hitlerowskich działających na terenie kraju, zwracają uwagę przeciętnych warszawiaków na powagę sytuacji.

W życiu miasta biegnie pozornie wszystko niemal normalnym torem. Kontynuowane są roboty przy porządkowaniu skarpy nadwiślańskiej w okolicy Zamku Królewskiego i u podnóża gmachu mieszkalnego Pocztowej Kasy Oszczędności przy ulicy Bugaj 3-5. Prowadzone są w szybkim tempie prace nad przebudową alei Waszyngtona i budową drugiego torowiska tramwajowego na Grochów, co umożliwi połączenie południowo-wschodnich krańców miasta z Wolą przez most Poniatowskiego, Al. Jerozolimskie i Żelazną. Prasa donosi o oddaniu do użytku nowego gmachu Centralnej Szkoły Pożarnictwa przy ul. Słowackiego na Żoliborzu. 

Ukończono dopiero co budowę nowych kanałów asenizacyjnych (...) ogólnej długości 1255 metrów oraz 1315 metrów przewodów wodociągowych (...) Teatry i kina cieszą się dużą frekwencją. W Teatrze Polskim przy Oboźnej 11 od 25 lipca idzie polityczna komedia George'a Bernarda Shawa 'Genewa' z Józefem Węgrzynem ucharakteryzowanym na Hitlera w roli dyktatora Butlera; w Narodowym przy Wierzbowej 8 do 11 sierpnia krotochwila Ryszarda Ruszkowskiego 'Wesele Fonsia' z Jerzym Rolandem w roli tytułowej; w Letnim w Ogrodzie Saskim - ostatnie spektakle farsy Franza Arnolda 'Zgorszenie publiczne', a w "Ateneum" przy Czerwonego Krzyża 20 - do 31 sierpnia - komedia Claude'a André Pugeta 'Szczęśliwe dni'.

Teatr Nowy w Salach Redutowych Teatru Wielkiego ma zainaugurować sezon 2 września premierą komedii Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej pt. 'Baba-dziwo' ze Stanisławą Wysocką w roli tytułowej. Również 2 września ma wejść na scenę Teatru Letniego farsa Johanna Nepomuka Nestroya 'Serce w rozterce, czyli ślusarz widmo' z udziałem Adolfa Dymszy. W "Ateneum" na 5 września zapowiedziano premierę 'Żeglarza' Jerzego Szaniawskiego w reżyserii Stanisławy Perzanowskiej ze Stefanem Jaraczem w roli tytułowej. W kinach dużym zainteresowaniem cieszy się 'Pies Baskerville'ów' w "Colosseum" przy ul. Nowy Świat 19, 'Zeznanie Szpiega' w "Palladium" przy Złotej 7-9, reklamowane jako najaktualniejszy film stolicy, 'Melodie cygańskie' z Charlesem Boyer Lorettą Young w "Światowidzie" na ul. Marszałkowskiej 111 i film miłosny 'Zaproszenie do szczęścia' w "Stylowym" przy Marszałkowskiej 112.

      
Zamek Królewski w Warszawie, 1938, źródło: "1859 Dni Warszawy"
 
Przedwojenne kino "Stylowy", źródło: www.naszastolica.blox.pl
 
 
Teatr Narodowy, widok współczesny, źródło: Mateusz Szczepaniak 
 
 
  Teatr "Ateneum", widok współczesny, źródło: Mateusz Szczepaniak 
 
 
Dawne kino "Colosseum", widok współczesny, źródło: Mateusz Szczepaniak  

Bibliografia

"Rok 1939. Rozbiór Polski" oprac. zb.

Gazeta "Rzeczpospolita" nr. 204/1.IX.2009 /"Jak gazety dawały Polakom otuchę", str. A6

"1859 Dni Warszawy" W.Bartoszewski /"Zanim się zaczęło"


25 sierpnia na ekran kina "Europa" przy Nowym Świecie 63 wchodzi film 'Na skrzydłach' (...) zaś w kinie "Bałtyk" przy Chmielnej 9 ma miejsce premiera 'Małej Księżniczki' (...) Oba filmy reklamowane są jako otwarcie jesiennego sezonu filmowego w Warszawie."

24 sierpnia 1939, Stefan Starzyński powiedział w przemówieniu radiowym: "Spokój, jaki cała ludność stolicy zachowuje w rozgrywających się wypadkach międzynarodowych, jest dowodem wielkiej dojrzałości obywatelskiej." Jednocześnie zaapelował do warszawiaków, o włączenie się w rozpoczętą akcję kopania rowów przeciwlotniczych.

Warszawie pozostał jedynie tydzień pokoju...

 

| 24 sierpnia 2010 | 16:53


© Copyright Mateusz Szczepaniak · naszaStolica.waw.pl · Historia · | O mnie, o stronie | Kontakt | Sąsiedzi | Źródła |