"Wielki sukces piłkarstwa polskiego
Polska - Węgry 4:2" - relacja "Gazety Polskiej", 28 sierpnia 1939
Strona Główna » Historia » Kultura i rozrywka » "Wielki sukces piłkarstwa polskiego Polska - Węgry 4:2" - relacja "Gazety Polskiej", 28 sierpnia 1939▼
|
||
| ▲ Mecz Polska-Węgry, 27 sierpnia 1939 r. Na pierwszej fotografii widoczna polska reprezentacja, źródło: "Gazeta Polska" nr 239/28.VIII.1939 - ze zbiorów Biblioteki Narodowej |
27
sierpnia 1939 roku, o godz. 16:30 na stadionie Wojska
Polskiego przy ul. Łazienkowskiej, rozpoczęło się
spotkanie piłkarskiej reprezentacji Polski z Węgrami. Trybuny
zapełniły się widzami w mundurach i maskach gazowych,
ponieważ wiele tysięcy ludzi otrzymało już karty powołania do wojska.
Polska drużyna, przygnębiona atmosferą zbliżającej się
wojny, była szczególnie zmobilizowana i bojowo nastawiona.
Tego dnia przedmeczowy hymn narodowy zabrzmiał
szczególnie. Po wygranym przez Polaków spotkaniu, w pałacu Kronenberga przy placu
Małachowskiego, tradycyjnie odbył się bankiet. Tym razem
nie było atmosfery do zabawy - po lampce wina i
oficjalnych przemówieniach, drużyna węgierska odleciała
samolotem do kraju, a polscy zawodnicy powrócili do
codziennej pracy - niekoniecznie związanej z piłką.
|
Wypadli lepiej technicznie i taktycznie niż w spotkaniach poprzednich. — A Węgrzy? — Węgrzy mnie rozczarowali. Przypuszczam że wpłynął na to początek sezonu piłkarskiego na Węgrzech. Emocjonujący moment pod bramką węgierską. Nie przystosowali się oni do naszego systemu, polegającego na defensywnym kryciu i ruchomej grze całej drużyny. Z drużyny gości wyróżniam przede wszystkim Dudasa. — Czy zadowolony pan z gry kierownika naszego ataku? — Tak. Cebula dobrze przystosował się do naszego systemu gry. Był pełnowartościowym zawodnikiem i nadal grać będzie na swoim odpowiedzialnym stanowisku. Cyganek był skuteczny i bojowy, toteż przypuszczam również w przyszłości zajmie on na dłuższy czas miejsce Wodarza. Słabsza była prawa strona ataku i kto grać będzie na prawym skrzydle -- w najbliższych meczach międzypaństwowych — jest nadal sprawą otwartą. OPINIA SĘDZIEGO MECZU SĘDZIA MECZU PEKKONEN (Finlandia) oświadczył nam: — Wynik meczu jest dla mnie niespodzianką. Polacy grali w drugiej połowie o wiele energiczniej i byli niewątpliwie lepszą drużyną. Węgrzy natomiast byli zbyt pewni siebie i grali bez należytego zapału. Ponieważ jednak technicznie stali wyżej, więc sprawiedliwszy byłby wynik 3:2 dla Polski. — Jakie braki widział pan w drużynie polskiej? — Niedostateczne podawanie piłki przez pomoc napadowi. — Kto, zdaniem pańskim, najlepiej grał w drużynie polskiej? — Prawy obrońca. i— A w drużynie węgierskiej? — Lewy łącznik. KIEROWNIK DRUŻYNY WĘGIERSKIEJ mówi: — Polacy grali z werwą, zapałem, ambicją, a zarazem bardzo „fair" i „correct". To samo mogę powiedzieć o naszej drużynie, która jednak grała poniżej zwykłej formy, bo jesteśmy jeszcze przed sezonem i dlatego many jeszcze poważne zaległości kondycyjne. Bardzo ciekawe byłoby powtórzenie tego meczu za jakiś miesiąc. — Kto w naszej drużynie najbardziej się panu podobał? — Lewa strona napadu, w drugiej połowie również prawoskrzydłowy Obaj obrońcy dobrze kryli nasz napad. — A w drużynie węgierskiej kto był najlepszy? — Dudas. — Czy uważa pan wynik za sprawiedliwy? — Sądzę, że wynik 3:3 byłby sprawiedliwym odzwierciadleniem sił obu drużyn. TRENER DRUŻYNY WĘGIERSKIEJ TOTH oświadczył: — Zwycięstwo drużyny polskiej było najzupełniej zasłużone, ponieważ nasza drużyna grała lekkomyślnie. Ta lekkomyślność zemściła się już przy pierwszej bramce dla Polski, po której Polacy zaczęli grać z większą otuchą i wolą zwycięstwa, nadając meczowi ton oraz inicjatywę. To było tym przełomowym momentem psychologicznym, który najczęściej decyduje o zwycięstwie lub porażce. — Kto się panu szczególniej podobał w naszej drużynie? — Cała lewa strona napadu. Dobro momenty miewał także środek napadu. Pomoc bardzo pracowita, ale niedokładna. Obrońcy skutecznie paraliżowali nasz napad. Na ogół drużyna polska ujawniła wiele siły i woli zwycięstwa. Grała naprawdę dobrze."
| 28 sierpnia 2010 | 23:43 |
![]() |
|
|
|
| © Copyright Mateusz Szczepaniak · naszaStolica.waw.pl · Historia · | | O mnie, o stronie | Kontakt | Sąsiedzi | Źródła | |







