Ogród ambasady Chińskiej Republiki
Ludowej, ok. 1963
KOMENTARZ: Na
pierwszy rzut oka sfotografowane miejsce
nie kojarzy się z Warszawą. Widzimy
wypielęgnowany ogród z przystrzyżonym
trawnikiem, ścieżki z ciosanych kamieni,
gładką taflę wody w basenie. Minimalizm,
egzotyka i oryginalność. Jak w dalekich
ogrodach Państwa Środka! Tak, bo
fotograf Zbyszko Siemaszko zawitał na tyły ambasady
Chińskiej Republiki Ludowej w kwartale
ulic Świętojerskiej, Bonifraterskiej,
Franciszkańskiej i Wałowej. Kompozycja
ogrodowa zaprojektowana przez architekt
Alinę Scholtz, jest przykładem ogrodu
chińskiego, pełnego symboliki i ściśle
określonych w tradycji Państwa Środka,
zasad projektowania zieleni zgodnie ze
sztuką feng shui. Lokalizacja sadzawki
jest nieprzypadkowa, symbolizuje bowiem
życie i nie mogło jej zabraknąć na
tyłach ambasady. Woda jest obok gór i
drogi, jednym z trzech głównych elementów
ogrodu chińskiego. Pomiędzy sadzawką, a
usypanymi pagórkami, tworzącymi
wyobrażenie gór, wiodą kręte ścieżki z
gładkich kamieni, które prowadzą we
wszystkie zakamarki ogrodu. Roślin jest
nie wiele, gdyż należy zachować minimalizm,
a każdy krzew i kwiat symbolizuje pewną zaletę lub wartość.
Wspaniały ogród powstał wraz z gmachem
ambasady przy ul. Bonifraterskiej 1,
projektu Lin-Lo-I, w latach 1956-59.
Korpus główny budynku - niewidoczny na
fotografii, jest przykładem chińskiego
stylu narodowego. Charakterystyczną
elewację, wykonaną z brązowej licówki,
wzbogacają loggie, wywinięte daszki i
gzymsy, będące aluzją do pagody. Przy
północnej granicy posesji zlokalizowano
funkcjonalistyczne punktowce mieszkalne,
autorstwa Romualda Gutta i Tadeusza
Zielińskiego, które widać na zdjęciu. Po
lewej stronie wznosi się socrealistyczna
zabudowy przy ul. Marcelego Nowotki -
dzisiejszej Al. Generała Władysława
Andersa. Trzeba przyznać, że to
wyjątkowe miejsce.
Skomentowano: 19 grudnia 2011
Fotografia z albumu:
1957-1970 
Źródło: A. Ciborowski, Warszawa. O zniszczeniu i odbudowie miasta,
Warszawa 1964
|