3 lutego 2012
Współcześnie rozgorzała dyskusja na temat odbudowy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla i kamienic od strony ulicy Królewskiej, wyznaczających historyczne ramy placu. Wiele osób zadaje sobie pytanie: czy zabudowa ta nie "zniszczy" istniejącej w umysłach Polaków pamięci o wydarzeniach historycznych, które na placu miały miejsce? Nie da się bowiem ukryć, że obszar Placu Piłsudskiego jest dla całego narodu w pewnym sensie przestrzenią sacrum, wymagającą "szczególnego traktowania".
Choć od czasów II wojny światowej Plac Marszałka Piłsudskiego pozostaje nieodbudowany, nie spełniając podstawowych kryteriów urbanistycznych, istnieje w pamięci Polaków jako miejsce historycznych wydarzeń. Przykłady świadczące o tym, że miejsce to jest swoistym symbolem narodowym to: zlokalizowany w ruinach kolumnady Pałacu Saskiego Grób Nieznanego Żołnierza, płyta w posadzce placu, upamiętniająca wizytę Jana Pawła II w 1979 roku, a także pogrzeb Prymasa Tysiąclecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego, ponadto pamięć o powołanych w 1998 roku przez papieża stu sześciu błogosławionych polskich męczennikach i wreszcie msze święte, w każdą rocznicę śmierci Jana Pawła II.
Nasuwają się więc pytania, czy utrwalone w świadomości Polaków przekonania o wyjątkowości tego miejsca uniemożliwiają podjęcie decyzji o zagospodarowaniu tej przestrzeni i zdjęciu z niej etykiety "przestrzeni narodowej", którą stała się m.in. przez przywołane wydarzenia? A może wręcz przeciwnie, przywrócona historyczna zabudowa podkreśliłaby jej charakter? Wyłonione w konkursach projekty realizacyjne na uporządkowanie placu nigdy nie doczekały pełnej realizacji. WIĘCEJ
Większość z nich pozostała tylko pracami konkursowymi. Można zadać więc pytania, co było tego przyczyną? Dlaczego w przeciągu kilkudziesięciu lat żadna z prac nie okazała się właściwa i adekwatna do rangi tego miejsca? Trwająca wciąż dyskusja na temat nadania odpowiedniej wartości Placu Piłsudskiego była zauważona już w momencie nadawania mu kolejnych nazw: na początku Plac Saski, później Plac Piłsudskiego, następnie Plac Zwycięstwa, wreszcie ponownie Plac Piłsudskiego. To ciągłe poszukiwanie odpowiedniej, adekwatnej temu miejscu nazwy jest dowodem świadczącym o wartości kulturowej i tradycji całego narodu, która wyrosła w tym miejscu. Warto jest również zastanowić się czy miejsce takie jak Plac Piłsudskiego jest odpowiednie do organizowania w jego granicach imprez kulturowych i rozrywkowych? Czy wpłynęłoby to na powagę tego miejsca, zmieniło jego charakter? Plac jest przecież miejscem zbiorowej pamięci narodowej, czy wypada więc myśleć o możliwości innego wykorzystania tej przestrzeni?
Dziś, ten najważniejszy plac w kraju jest w stanie zupełnie nieprzypominającym jego czasów świetności, kiedy toczyło się na nim życie i były organizowane liczne uroczystości. W tym miejscu podkreślenia wymaga fakt, iż przestrzeń ta wraz z przylegającym do jego granic Ogrodem Saskim, była pierwszą publiczną przestrzenią w Polsce o reprezentacyjnym charakterze.
Od ponad sześćdziesięciu lat na placu nie ma już Pałacu Saskiego, a od ponad stu lat oficyn do niego przylegających. Nie ma również Pałaców Brühla i Kronenberga, które nierozerwalnie były związane z tą przestrzenią i nadawały jej osobliwego charakteru. Zmieniony całkowicie Hotel Europejski, budynek Dowództwa Garnizonu Warszawa oraz fragment kolumnady Grobu Nieznanego Żołnierza, która ocalała po II wojnie światowej i została odrestaurowana, to jedyne szczątki dawnego założenia urbanistycznego, jakim była Oś Saska.
Obecną zabudowę Placu stanowią od południa Hotel Victoria, od północy biurowiec Metropolitan i Teatr Wielki, od wschodu Hotel Europejski i budynek Dowództwa Garnizonu Warszawa oraz od zachodu zieleń Ogrodu Saskiego z Grobem Nieznanego Żołnierza. Współcześni mieszkańcy Warszawy nie zaznajomieni z historią miasta oraz Osi Saskiej i samego Placu Piłsudskiego nie są w stanie odczytać jej pierwotnego przebiegu w przestrzeni miejskiej. Zakończona w 2008 roku rewitalizacja Krakowskiego Przedmieścia umożliwiła umieszczenie w chodniku tablicy z brązu informującej o przebiegu Osi w tym miejscu.
Dla współczesnych architektów pamięć o barokowej Osi Warszawy jest nadal żywa. Stanowi symbol urbanistycznie uporządkowanego miasta oraz jest wzorem, który pragną naśladować i powielać w swoich projektach. Patrząc na Plac Piłsudskiego współcześnie, widzi się ogromną bezkształtną, nieuporządkowaną przestrzeń, która zamiast przyciągać, odstrasza mieszkańców Warszawy i przyjezdnych "betonową pustynią", na której jedynie w dniu święta państwowego gromadzą się najwyższe władze państwowe i zainteresowani wydarzeniem warszawiacy. Dlatego tak ważne jest, aby ta "pustynia" nabrała nowego charakteru i zaczęła zapraszać mieszkańców i turystów do jej odwiedzenia i spędzenia odrobiny wolnego czasu.
Biurowiec Metropolitan – północna pierzeja Placu Piłsudskiego
Pierwsze pomysły na zagospodarowanie obszaru położonego u zbiegu ulic Ossolińskich z Wierzbową były nakreślone już w 1997 r. Pomysł utworzenia północnej pierzei Placu Piłsudskiego budził wiele kontrowersji, głównie z powodu przysłonięcia Teatru Wielkiego, który przez kilkadziesiąt lat dominował nad placem.
Stało się! Decyzja o wybudowaniu nowego budynku na granicy placu zapadła. Autorem projektu, który zyskał przychylność władz Warszawy został Norman Foster. Ze względu na lokalizację architekt musiał kilkakrotnie zmieniać swój projekt, który według ówczesnego konserwatora zabytków był zbyt śmiały i radykalny, nie wpisując się w istniejącą historyczną zabudowę tego miejsca. Naniesione w projekcie poprawki zostały ostatecznie zaakceptowane w 1999 r. i wówczas rozpoczęto budowę budynku Metropolitan, który miał zmienić oblicze placu. Czy tak się stało?
Budowa trwała trzy lata i w roku 2003, kiedy zdjęto wszystkie rusztowania, Plac Piłsudskiego po blisko sześćdziesięciu latach od zakończenia II wojny światowej doczekał się północnej pierzei. Od samego początku projekt został okrzyknięty najciekawszą realizacją w dziejach powojennej historii Warszawy. Bryła biurowca Metropolitan dzięki wciętemu w stosunku co całości budynku parterowi, wydaje się być zawieszona w powietrzu. Ostatnia kondygnacja podobnie jak parter również jest znacznie cofnięta, co daje wrażenie budynku niższego niż jest w rzeczywistości. Było to celowym działaniem ze strony Fostera. Dziedziniec biurowca stanowi okrągłe patio o średnicy pięćdziesięciu metrów z trzema prześwitami, które są "bramami" prowadzącymi do wewnętrznego patio otoczonego drzewami.
Budynek posiada bardzo interesującą fasadę, zaprojektowaną w taki sposób, aby optymalnie zwiększyć ilość światła dziennego wpadającego do pomieszczeń biurowych, jednocześnie otwierając je na otaczającą zabytkową zabudowę. Całe założenie miało być dopełnieniem istniejącej zabytkowej architektury, przy uwzględnieniu ich gabarytów. Mimo tego nie zyskało przychylności mieszkańców Warszawy, którzy uważają go za zbyt nowoczesny i niekomponujący się z otoczeniem.
Wiele słów krytyki pod adresem tego przedsięwzięcia nie zostało uwzględnionych przy ogłaszaniu wyników konkursu Worldwide Award, którego sędziowie uznali go za najlepszy budynek biurowy na świecie, przyznając mu w 2004 r. nagrodę Królewskiego Brytyjskiego Instytutu Architektów RIBA, za szczególne walory architektoniczne oraz ciekawą kompozycję z tłem.
Idea odbudowy Pałacu Saskiego i odtworzenia Osi Saskiej w obrębie Placu Piłsudskiego
Po prawie czterdziestu latach od ostatniego konkursu architektoniczno-urbanistycznego, Forum Rozwoju Warszawy przedstawiło władzom Warszawy i warszawiakom w listopadzie 2008 r. projekt autorstwa wielu architektów na zagospodarowanie przestrzenne tej części miasta. Projekt zakładał całkowitą zmianę wizerunku placu czyniąc z niego nową przestrzeń publiczną o kształcie kwadratu, wypełnioną elementami małej architektury.
Głównym celem tego założenia było odbudowanie Pałacu Saskiego wraz z jego bocznymi oficynami, które wiążą się architektonicznie i urbanistycznie z samym pałacem, ponadto stworzenie nowej alei po wschodniej części placu, odbudowa kamienic wzdłuż ulicy Królewskiej oraz częściowe odtworzenie Osi Saskiej w obrębie samego placu. Nie jest już możliwe całkowite odwzorowanie całej Osi, gdyż wybudowane w latach ’60 ubiegłego wieku Osiedle za Żelazną Bramą, z blokami porozrzucanymi w nieładzie, całkowicie zburzyły XVIII-wieczną koncepcję.
W myśl decyzji Rady Miasta odbudowa Pałacu Saskiego wraz z oficynami powinna być przeprowadzona według wzoru z lat 1841-1944. Oficyny stanęłyby w miejscu dzisiejszych trawników po północnej i południowej stronie placu, będąc swoim lustrzanym odbiciem, zgodnym z zasadą zachowania osi symetrii. Plac o kształcie kwadratu o boku ok. 100 metrów, pozostanie w rozmiarach zbliżonych do obecnych, a boczne oficyny ograniczające go optycznie czynią całą przestrzeń bardziej zharmonizowaną i monumentalną, ponadto uwypuklając najważniejsze miejsce placu – Grób Nieznanego Żołnierza. To wszystko uczyni tę przestrzeń uporządkowaną, harmonijną, a przebywającym w niej ludziom da poczucie przemyślanego rozwiązania. Jest to ważne, ze względu na skromną ilość takich miejsc w Warszawie.
Wokół placu nie przewiduje się żadnych miejsc dla parkujących samochodów, co wpłynie na wyjątkowość tego miejsca, gdyż w całej Warszawie nie ma placu, gdzie nie napotkalibyśmy zaparkowanych samochodów. Miejsca do parkowania przewidziane są w proponowanym pod główną płytą placu, podziemnym parkingu, który miałby obsługiwać hotele Europejski i Victoria, jak również spełniać rolę parkingu miejskiego. Cały obszar placu wraz z jego okolicami powinien być przeznaczony na ruch pieszy.
Skala proponowanych budynków, które powinny być odbudowane, będzie wyznaczona przez historyczną wysokość Pałacu Saskiego. Jest ona odpowiednia i nie sprawia wrażenia przytłoczenia, którego najbardziej obawiają się architekci. Monumentalna kolumnada wraz z zabudową sprawi, że człowiek przebywając w tej przestrzeni będzie odbierał ją jako wyjątkową i wyróżniającą się spośród innych placów Warszawy, co jest niewątpliwie celem całego założenia. Na przestrzeni pomiędzy Placem Piłsudskiego, a gmachem wojskowym i Hotelem Europejskim, całkowicie zdominowanej przez parkujące samochody wzdłuż ulicy oraz na parkingu wśród zdewastowanych trawników i chorych drzew, FRW proponuje stworzenie alei, która uporządkowałaby cały ten obszar czyniąc go przyjaznym dla komunikacji pieszo-rowerowej. Aleja rozciągałaby się pomiędzy ulicami Traugutta i Trębacką, przechodząc po wschodniej stronie placu. Projekt zakłada uspokojenie ruchu kołowego poprzez zwężenie jezdni do jednego pasa w każdy kierunku, a także wprowadzenie dodatkowo ścieżki rowerowej. Cały pasaż miałby co najmniej 15 metrów szerokości i pełnił funkcję alei parkowej z elementami małej architektury, oddzielonej od ulicy zielenią.
Forum Rozwoju Warszawy w swoim projekcie pt.: "Plac Piłsudskiego" proponuje również przebudowę ulicy Królewskiej, której z dawnego charakteru i funkcji pozostała jedynie nazwa. Dzisiejszy obraz tej arterii to szare budynki z parterami, szczelnie zamkniętymi dla mieszkańców o jednostajnej i nudnej architekturze. Kiedy po wojnie zniknęły z ulicy Królewskiej tramwaje i znacznie ją poszerzono, wprowadzono pierwszą linię autobusową nr 106. Kiedy w roku 1962 rozebrano Pałac Kronenberga, aby w jego miejscu dziesięć lat później mógł stanąć Hotel Victoria, ulica Królewska przestała już odgrywać ważną rolę w tej części miasta.
Przedstawiony projekt zakłada zachowanie obecnej zabudowy w odległości około 12 metrów od pasa jezdni, co da możliwość utworzenia w przestrzeni między jezdnią, a zabudową, pasa pieszo-rowerowego. Chcąc stworzyć w ciągu ulicy Królewskiej miejsce spotkań i wprowadzić życie całodobowe, zaplanowano w parterach budynków stworzenie przestrzeni o charakterze publicznym i półpublicznym. poprzez umieszczenie w nich działalności handlowej, usługowej, kulturowej i rozrywkowej. Całość mogłaby zostać potraktowana jako deptak pomiędzy Krakowskim Przedmieściem, a ulicą Marszałkowską. Całość wzbogaciłyby elementy małej architektury - ławki, stylowe latarnie z pastorałami, stojaki na rowery.
Przedstawiony przez Forum Rozwoju Warszawy projekt przywołał toczącą się od lat dyskusję na temat tej przestrzeni. Wizja młodych architektów wyrażona w ich pracy udowodniła, że plac nie jest im obojętny i tak jak architekci przez minione dziesięciolecia, pragną nadać mu odpowiednią oprawę. Pracę członków FRW wyróżnia także nawiązanie do historycznych tradycji architektonicznych z uwzględnieniem współczesnych potrzeb, nie zamykając drogi dalszym pomysłom. Projekt jest otwarty na zmiany.
Krzyż upamiętniający wizytę Jana Pawła II na Placu Piłsudskiego w Warszawie
Równolegle z pracami poświęconymi zagospodarowaniu placu, od kilkunastu lat trwały również dyskusje na temat sposobu upamiętnienia na Placu Piłsudskiego wizyty Jana Pawła II. Ogłaszane były liczne konkursy, na które nadsyłano wiele prac, z których żadna nie została zrealizowana. Dopiero 25 września 2008 r. podano wyniki konkursu na zaprojektowanie krzyża, upamiętniającego obecność Ojca Świętego Jana Pawła II w Warszawie. w rezultacie którego wyłoniona została praca realizatorska, a także przyznano cztery wyróżnienia.
Nagrodzona praca autorstwa Marka Kucińskiego [1], Jerzego Mierzwiaka [2] oraz Natalii Wilczak [3] charakteryzuje się prostotą i jest jednocześnie bezkompromisowa. Krzyż swoją formą przypomina ten z 1979 roku i jest jednocześnie nawiązaniem do tradycji krzyża misyjnego. Proporcje jakie zaproponowali architekci były według członków jury konkursowego odpowiednie do wnętrza placu.
Głównym elementem całej kompozycji jest Krzyż wyłaniający się "(…) z niepozornej i niczym nie wyróżniającej się głębi ziemi, otworu idealnie prostokątnego zamkniętego w formie kwadratu stanowiącego szczelnie wokół obwodu podstawy krzyża (…)". Taki pomysł miał nawiązywać do słów Papieża wypowiedzianych w 1979 roku na Placu – "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi! Amen."
Płaszczyzny Krzyża pokryte są delikatnymi żłobieniami, ryflowaniem, który ma symbolizować jedność w ilości różnych postaw ludzkich. Cały projekt obejmuje również zmianę posadzki na placu. Geometryczne kwadraty z jasnych granitowych płyt, zagęszczające się równomiernie w kierunku Krzyża, mają podkreślić rangę i wyjątkowość tego miejsca.
Uroczyste odsłonięcie nastąpiło w 30 rocznicę mszy, którą Jan Paweł II celebrował na placu. Nie udało się zrealizować założenia posadzki na całej powierzchni placu, ze względów na wysoki koszt inwestycji. Bez wątpienia ujęło to całemu projektowi.
Jaka przyszłość czeka Plac Piłsudskiego?
Przytoczone przykłady pokazują, że takie przestrzenie powinny być potraktowane z wyjątkową starannością. Nie należy raz na zawsze przywracać i nadawać im określonej funkcji. Plac Piłsudskiego powinien być zatem zagospodarowany w taki sposób, aby był świadectwem czasów, w których żyjemy, dając tym samym możliwość kształtowania tej przestrzeni przyszłym pokoleniom.
2: Jerzy Mierzwiak – urodzony w 1956 r. w Kędzierzynie Koźlu, absolwent Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, obecnie nauczyciel akademicki, autor rekonstrukcji pomnika "Orląt Przemyskich" w Przemyślu oraz projektu wnętrza kościoła pod wezwaniem Św. Benona w Warszawie na Nowym Mieście.
3: Natalia Wilczak – urodzona w 1984 r. w Warszawie, studentka IV roku na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej.




Plac Marszałka J. Piłsudskiego jako centrum życia państwowego
W czasach II Rzeczypospolitej, gdy na nowo kształtowały się nowe, a odradzały dawne tradycje, Plac Piłsudskiego stał się miejscem patriotycznych manifestacji i państwowych uroczystości. Również w czasach III Rzeczypospolitej plac stał się świadkiem najważniejszych wydarzeń życia państwowego. Poniżej przedstawiamy kilka fotografii z uroczystości o charakterze narodowym. Fot. Mateusz Szczepaniak, lata 2010-2012.
|
|
Ludzie modlący się pod Krzyżem Papieskim w dniu katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem,
popołudniu 10 kwietnia 2010 r. |
|
|
Znicze przed Grobem Nieznanego Żołnierza w czasie żałoby narodowej po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. |
|
|
Warta
żołnierzy
Batalionu
Reprezentacyjnego
Wojska
Polskiego,
wchodzącego
w skład
Garnizonu
Warszawa,
w
arkadach
Grobu
Nieznanego
Żołnierza. |
|
|
Uroczystości
państwowe
na placu
Piłsudskiego
w czasie
uroczystości
święta
Konstytucji
3 maja w
2010 r. |
|
|
Pomnik Marszałka Piłsudskiego na placu jego imienia, po uroczystościach z okazji święta 3 maja w 2010 r. |





